Trener Odry: Gdzie Podbeskidzie ma wygrać, jak... nie na Odrze?

25.03.2011
- Przez zaangażowanie w Pucharze Polski Podbeskidziu coś ucieka, coś się oddala. I to coś bardzo ważnego. Liczę, że trochę nas mimo tego zlekceważą - mówi Jarosław Skrobacz, trener Odry.
Przy Bogumińskiej mają wszelkie podstawy, by meczu z "Góralami" obawiać się nie na żarty. Wprawdzie jesienny mecz tych drużyn zakończył się tylko skromnym zwycięstwem bielszczan, ale w lipcowym meczu sparingowym, na stadionie Odry, Podbeskidzie nie miało litości. Wygrało wówczas z będącymi w rozsypce po spadku z ekstraklasy wodzisławianami aż 6-0. A jeśli wtedy była rozsypka, to jak nazwać dzisiejszą sytuację I-ligowca znad granicy?

- Zgrywanie drużyny rozpoczęliśmy od... pierwszego meczu ligowego, a okres przygotowawczy musiałem rozciągnąć na kilka tygodni sezonu, bo w innym wypadku już po 5-6 spotkaniach fizycznie by nas w tej lidze nie było - tłumaczy Jarosław Skrobacz. Początki nie wyglądają najlepiej - w pierwszych dwóch meczach Odra nie zdobyła jeszcze punktu, przegrywając u siebie z Wartą Poznań oraz na wyjazdach z Bogdanką Łęczna i Piastem Gliwice.

Podbeskidzie wiosną w lidze też nie zachwyca - zdobyło jak na razie zaledwie cztery punkty. - Ale bielszczanie to zupełnie inna bajka! Ta drużyna jest budowana od dwóch lat i teraz mają tego żniwa. Potencjał mają ogromny - twierdzi trener. Pytamy o najgroźniejszych zawodników "Górali". - Znakomity, najważniejszy, jest duet napastników - Adam Cieśliński i Robert Demjan. Zrobili świetny transfer do środka pola z Frantiszkiem Metelką. Na Piotrze Komanie kończy się większość akcji rywali, a zaczyna Podbeskidzia. Pożyteczny jest Dariusz Łatka, natomiast Sławomir Cienciała, Michał Osiński czy Tomasz Górkiewicz to bardzo ofensywnie grający boczni obrońcy. Podoba mi się też Sebastian Ziajka. No i jeszcze rewelacyjny bramkarz - Richard Zajac. Czyli wychodzi na to, że prawie cała drużyna - uśmiecha się Skrobacz.

Opiekun wodzisławian nie ukrywa, że Podbeskidzie jest zdecydowanym faworytem potyczki dwóch naszych drużyn, ale jakąś nadzieję jednak ma. - Jasne, że po ostatnich niepowodzeniach mogą przyjechać do nas bardzo zmobilizowani, a trener Robert Kasperczyk zapewnia, że nikt nie odpuści, ale... w skrytości ducha liczę, że zawodnicy trochę zlekceważą tę borykającą się z problemami Odrę. W końcu z kim mają wygrać, jak nie z nami? A jak my zagramy konsekwentnie i z determinacją, to może się nam udać. To jest futbol... - kończy Skrobacz.

Trener Odry nie będzie mógł skorzystać z Jakuba Szałka, chorego na grypę. W Podbeskidziu pod znakiem zapytania stoi występ Marka Sokołowskiego, który już wrócił do treningów po urazie z meczu z Wisłą Kraków.

Odra Wodzisław - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, 16:00
sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)

Przypuszczalne składy

Odra: Buchalik - Brzozowski, Cybulski, Marek, Caha - Figiel, Tanżyna, Jary, Sikorski, Skrobacz - Odunka.

Podbeskidzie:
Zajac - Cienciała, Konieczny, Danczik, Osiński - Rogalski, Koman, Metelka, Ziajka - Cieśliński, Demjan.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również