Trener Legii Warszawa: Duszan Kuciak nas uratował
09.03.2013
- Wiedzieliśmy, że tu nie będzie łatwo. Podbeskidzie po pierwszych kolejkach miało prawo być pewne swojej wartości, nie miało nic do stracenia. Wiedzieliśmy, że będzie chciało zrobić kolejną niespodziankę, bo wygrana 4-0 z Jagiellonią to była niespodzianka. Było bardzo dużo walki. Jeszcze nie widziałem po żadnym meczu tylu skopanych zawodników. Było też dosyć dużo krwi. Zabieramy wszystkich rannych do Warszawy i leczymy się na mecz z Górnikiem - uśmiechnął się trener lidera ekstraklasy.
- Jestem zadowolony z tego, jak drużyna wyszła na drugą połowę. Do pierwszej bramki graliśmy piłką, przenosiliśmy ciężar gry. Po golu zaczęliśmy sobie komplikować sytuację, a Podbeskidzie to wykorzystało. Po drugiej bramce też zabrakło nam zamknięcia tego spotkania i strzelenia trzeciej, a były ku temu okazje. Trzy punkty zawdzięczamy Duszanowi Kuciakowi, bo jego parada po strzale z dystansu w końcówce meczu była świetna - przyznał.
Sporo ciepłych słów poświęcił też Urban Robertowi Demjanowi. - Obawialiśmy się go, bo znakomicie czuje się w grze kontaktowej, dobrze radzi sobie głową. Potrafi stworzyć sytuację, utrzymać się przy piłce, dlatego wystawiłem na niego Artura Jędrzejczyka, który miał go powstrzymać. Nie do końca się to udało - zakończył Jan Urban.
- Jestem zadowolony z tego, jak drużyna wyszła na drugą połowę. Do pierwszej bramki graliśmy piłką, przenosiliśmy ciężar gry. Po golu zaczęliśmy sobie komplikować sytuację, a Podbeskidzie to wykorzystało. Po drugiej bramce też zabrakło nam zamknięcia tego spotkania i strzelenia trzeciej, a były ku temu okazje. Trzy punkty zawdzięczamy Duszanowi Kuciakowi, bo jego parada po strzale z dystansu w końcówce meczu była świetna - przyznał.
Sporo ciepłych słów poświęcił też Urban Robertowi Demjanowi. - Obawialiśmy się go, bo znakomicie czuje się w grze kontaktowej, dobrze radzi sobie głową. Potrafi stworzyć sytuację, utrzymać się przy piłce, dlatego wystawiłem na niego Artura Jędrzejczyka, który miał go powstrzymać. Nie do końca się to udało - zakończył Jan Urban.
Polecane
Ekstraklasa