Trener Jacek Zieliński: Musimy się szykować na wojnę

05.04.2013
- Podbeskidzie Bielsko-Biała przyjedzie do nas na mecz ostatniej szansy. Powiedziałem zespołowi, że musimy się szykować na wojnę. Jesteśmy na nią gotowi - zapowiada Jacek Zieliński, trener Ruchu Chorzów.
Zdaniem szkoleniowca chorzowian, na bielszczan nie wpłynęło negatywnie odejście Dariusza Kubickiego. -
Nie przesadzajmy z tym morale zespołu po trenerskich zawirowaniach. Podbeskidzie dobrze się wiosną prezentuje i nawet w przegranym meczu z Legią walczyło na równi. Do nas przyjedzie na mecz ostatniej szansy, więc goście w Chorzowie na pewno zagrają desperacko i walecznie. Powiedziałem już zespołowi, że musimy się szykować na wojnę. Jesteśmy zresztą już na nią przygotowani. Tylko musimy to udowodnić na boisku, a nie na łamach prasy - mówi Zieliński.

Jego zdaniem, mecz będzie jeszcze trudniejszy niż poniedziałkowy w Lubinie. - Bez względu na ustawienie musimy zagrać co najmniej tak dobrze, jak w Lubinie. To dobre i zwycięskie spotkanie absolutnie nas nie uśpiło. Do piłkarzy Podbeskidzia podejdziemy z pełnym szacunkiem - dodaje.

Trener Ruchu mówi o problemach z ustawieniem, bo rzeczywiście będzie miał zagwozdkę przy wybieraniu obrońców na dzisiejszy mecz. Nie może przecież skorzystać z Marcina Baszczyńskiego, Marka Szyndrowskiego i Macieja Sadloka. Zabolała zwłaszcza utrata tego pierwszego. - Jaki to był faul? Przecież piłka była 10 metrów od miejsca zajścia. To była normalna walka w powietrzu. Owszem, Woźniak nadział się na łokieć Marcina, ale takich starć w powietrzy są dziesiątki w każdym meczu. Za co więc ta kara? - kończy Jacek Zieliński.
źródło: Sport

Przeczytaj również