Trener Gwiazdy: Sama walka do utrzymania w lidze nie wystarczy
19.01.2010
Ekipa z Halemby - mimo znakomitych okazji do osiągnięcia korzystnego rezultatu - nie urwała krakowianom choćby punktu i w tabeli jej pozycja wygląda nieciekawie. - Skuteczność była naszym mankamentem już w pierwszej rundzie. Trudno myśleć o punktach nie wykorzystując tylu sytuacji - mówi Arkadiusz Grzywaczewski, dla którego był to debiut w roli trenera w najwyższej klasie rozgrywkowej. - Trzeba pochwalić zawodników za walkę. Dobrze jednak wiemy, że sama walka nie wystarczy do utrzymania w ekstraklasie - zaznacza szkoleniowiec.
Przeczytaj relację z meczu Gwiazda - Kupczyk 3-4 >
W barwach Gwiazdy po raz pierwszy wystąpili też nowi piłkarze: Sylwester Kryger i Robert Satora. - I obaj pokazali się z dobrej strony. Grę Sylwka oceniam pozytywnie, z kolei w poczynaniach Roberta była jeszcze widoczna kontuzja, po której nie doszedł do pełni sił - ocenia trener, który nie doczekał się upominku w postaci wygranej swoich zawodników z okazji urodzin, które obchodził kilka dni wcześniej. - Prezent był, ale wyłącznie od żony - dodaje z uśmiechem.
Przeczytaj relację z meczu Gwiazda - Kupczyk 3-4 >
W barwach Gwiazdy po raz pierwszy wystąpili też nowi piłkarze: Sylwester Kryger i Robert Satora. - I obaj pokazali się z dobrej strony. Grę Sylwka oceniam pozytywnie, z kolei w poczynaniach Roberta była jeszcze widoczna kontuzja, po której nie doszedł do pełni sił - ocenia trener, który nie doczekał się upominku w postaci wygranej swoich zawodników z okazji urodzin, które obchodził kilka dni wcześniej. - Prezent był, ale wyłącznie od żony - dodaje z uśmiechem.
Polecane
Futsal Ekstraklasa