Trener "Górali": W ostatnich kolejkach... odrobiliśmy dwa punkty do Legii

28.08.2013
- Z Koroną Kielce czeka nas bardzo ważne spotkanie, bo może nam dać trochę spokoju, ale też nie dramatyzujmy. W ostatnich dwóch kolejkach odrobiliśmy... dwa punkty do Legii - mówi Czesław Michniewicz.
Podbeskidzie niedawno rozegrało w środku tygodnia sparing z Czarnymi-Góralem Żywiec. Dziś sprawdziło zaś innego z IV-ligowców - Drzewiarza Jasienica. - Potrzebujemy dużo grać, żeby nabrać pewności siebie w operowaniu piłką. Gramy ze słabszymi zespołami, żeby jej nabierać. Codziennie to ćwiczymy, ale między sobą. A tu mamy rywala, który zwykle się spręża i przeszkadza nam w rozgrywaniu akcji jak umie. Dziś ta druga połowa wyglądała momentami nieźle, mieliśmy spokój w budowaniu akcji i to był główny cel. Nie spodziewaliśmy się gradu bramek - przyznaje trener bielszczan.

Nie bez znaczenia było również przetestowanie kilku zawodników. - Borges trenuje z nami trochę dłużej, ten drugi czarnoskóry piłkarz od dwóch dni. Bramkarz dojechał do nas dzisiaj. Pokazał się z dobrej strony - przede wszystkim w aspekcie, który rzadko na polskich boiskach widzimy, czyli w grze nogami. Kopie tę piłkę jak z... katiuszy. Świetnie się zachował w kilku sytuacjach, ale jeszcze nie przesądzajmy. Wszystko powinno się rozstrzygnąć do końca tygodnia - dodaje Michniewicz.

Kilku zawodników nie pokazało się dziś na boisku w Jasienicy. Wszystko z powodu kłopotów zdrowotnych, z jakimi borykają się bielszczanie. - Kamil Kurowski skręcił kostkę na meczu rezerw i od tego czasu nie trenował. Po spotkaniu w Bydgoszczy ani jednego treningu nie odbył też Fabian Pawela. Krzysztofowi Chrapkowi daliśmy odpocząć, bo coś go zakłuło w łydce. Urazu nabawił się też Damian Chmiel. Natomiast Marcin Wodecki nie zagrał, bo chciałem, żeby wystąpił Sebastian Bartlewski. Widać, że ten zawodnik krzepnie w seniorskim graniu i spisuje się coraz lepiej. Bramkowa akcja była na ekstraklasowym poziomie - chwali trener "Górali".

 Podbeskidzie ma teraz trochę wydłużony mikrocykl treningowy, bo z Koroną zagra dopiero w poniedziałek. - To będzie dla nas bardzo ważny mecz, bo może dać trochę spokoju, ale... nie dramatyzujmy. W ostatnich dwóch kolejkach odrobiliśmy dwa punkty straty do Legii. Nie jesteśmy drużyną, która będzie seryjnie wygrywać mecz za meczem, ale będziemy ciułać punkty. Młodzież coraz lepiej się prezentuje, więc - jeśli będą nas omijać kontuzje - powinno być coraz lepiej - kończy optymistycznie.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również