Trener "Górali": Na szczęście dla I-ligowców, tutaj nie ma Niedzielana

10.02.2010
Jak na razie Podbeskidzie Bielsko-Biała w sparingach nie zachwyca... - Musimy posypać głowy popiołem i zastanowić się, co zrobić w kolejnych spotkaniach - mówi trener Robert Kasperczyk.
Opiekun bielszczan największą uwagę zwraca na postawę formacji obronnej. - Gra defensywna nie napawa optymizmem, jeżeli w trzech meczach traci się osiem bramek, a w dodatku robi się tak kardynalne błędy jak w meczu z Ruchem Chorzów - przyznaje szkoleniowiec "Górali". Mimo wszystko, nie załamuje rąk...

- Do gry po kontuzjach wracają Sławek Cienciała i Juraj Danczik. Wróci także na "swoją" lewą stronę Michał Osiński, który z powodu testowania Słowaka Samuela Durecha był przesunięty na prawą flankę. Poza tym - na szczęście dla wszystkich piłkarzy I-ligowych - na zapleczu ekstraklasy nie będzie... takich graczy jak Niedzielan - uśmiecha się Kasperczyk.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również