Trener "Górali": Morale poszło w górę po obronionym karnym

17.03.2013
- Po obronionym przez Zajaca rzucie karnym nasze morale poszło w górę. W drugiej połowie zagraliśmy fantastycznie. Gospodarze właściwie się wtedy nie liczyli - mówił na konferencji prasowej Dariusz Kubicki.

- To było ciekawe widowisko. Mecz mógł się podobać, bo po obu stronach nie brakowało sytuacji bramkowych. Nasze morale poszło w górę po obronionym przez Zajaca rzucie karnym i w drugiej połowie rozegraliśmy fantastcznie. Gospodarze właściwie się wtedy nie liczyli - opisywał przebieg meczu Dariusz Kubicki.

Trener "Górali" stwierdził jednak, że ma ogromny żal do swojej drużyny za brak koncentracji w ostatnich minutach meczu. - Chłopaki pozwolili Śląskowi "wrócić" w mecz. To zabrało nam trzy punkty i zniweczyło wysiłek z drugiej połowy, w której zdominowaliśmy gospodarzy - narzekał trener.

- Jednak już tego nie cofniemy. Trzeba żyć dalej i przygotować się do kolejnego meczu. Mam nadzieję, że już nigdy nie pozwolimy sobie stracić punktów w takich okolicznościach. To była sytuacja z kategorii "niemożliwych". Gdybyśmy postawili kropkę nad "i", to ta bramka nie miałaby żadnego znaczenia. Zabrakło nam trochę klasy, jakości i skuteczności - wytykał trener.

Kubicki bardzo żałował straconych "oczek". - Jesteśmy w takiej sytuacji, że nawet zdobycie więcej niż trzech punktów by nas nie zadowalało. Ale wciaż ciężko pracujemy i mamy nadzieję, że będzie coraz lepiej. Tych punktów może nam w końcowym rozrachunku zabraknąć... ale póki są matematyczne szanse na pozostanie w ekstraklasie, to się nie poddamy. Drużyna Podbeskidzia pokazuje na boisku charakter - zakończył Kubicki.

źródło: Sportslask.pl

Przeczytaj również