Tomasz Górkiewicz: Żadnych sygnałów z klubu na razie nie było
20.04.2012
Ponad rok temu Tomasz Górkiewicz strzelił Wiśle gola, który dał Podbeskidziu sensacyjny awans do półfinału Pucharu Polski. - Przede wszystkim myślę o tym, co przede mną. Tamto? Było, minęło... Kilka razy tę bramkę rzeczywiście widziałem. Czasami trener puszcza nam jakieś ważne gole przed analizą rozegranego meczu. Tak dla zabicia czasu. I wtedy widzę się na ekranie - mówi "Górek".
Górkiewicz jest nazywany specjalistą od ważnych goli. Oprócz meczu z Wisłą, trafiał też przeciwko Legii Warszawa, a także Flocie Świnoujście jeszcze w I lidze, w meczu o utrzymanie. - Zdecydowanie bardziej wolałbym grać częściej. Każdy piłkarz chce być w rytmie meczowym, bo to pozwala na zachowanie dobrej formy. Kiedy się nie gra, o czymś takim nie ma mowy. Czasem pojawiam się w meczowej osiemnastce, czasem zagram, potem wypadam na kilka meczów. To zależy od trenera. Jest nas w drużynie ponad 20 i każdy chce grać. Rywalizacja jest ogromna - tłumaczy.
W kadrze na mecz z Wisłą Górkiewicz się jednak znalazł. - Cieszę się z obecności w kadrze i oczywiście chciałbym zagrać. Nie usłyszałem od trenera, że właśnie tak się stanie, więc pozostaje czekać - mówi. Podobnie pozostaje mu czekać na to, co stanie się z nim po sezonie. - Na razie o tym nie myślę, skupiam się na końcówce rozgrywek. Czuję się z Bielskiem związany, bo jestem w tym klubie bardzo długo, ale zobaczymy, co przyniesie czas. Żadnych sygnałów z klubu na razie nie było... - kończy Tomasz Górkiewicz.
Górkiewicz jest nazywany specjalistą od ważnych goli. Oprócz meczu z Wisłą, trafiał też przeciwko Legii Warszawa, a także Flocie Świnoujście jeszcze w I lidze, w meczu o utrzymanie. - Zdecydowanie bardziej wolałbym grać częściej. Każdy piłkarz chce być w rytmie meczowym, bo to pozwala na zachowanie dobrej formy. Kiedy się nie gra, o czymś takim nie ma mowy. Czasem pojawiam się w meczowej osiemnastce, czasem zagram, potem wypadam na kilka meczów. To zależy od trenera. Jest nas w drużynie ponad 20 i każdy chce grać. Rywalizacja jest ogromna - tłumaczy.
W kadrze na mecz z Wisłą Górkiewicz się jednak znalazł. - Cieszę się z obecności w kadrze i oczywiście chciałbym zagrać. Nie usłyszałem od trenera, że właśnie tak się stanie, więc pozostaje czekać - mówi. Podobnie pozostaje mu czekać na to, co stanie się z nim po sezonie. - Na razie o tym nie myślę, skupiam się na końcówce rozgrywek. Czuję się z Bielskiem związany, bo jestem w tym klubie bardzo długo, ale zobaczymy, co przyniesie czas. Żadnych sygnałów z klubu na razie nie było... - kończy Tomasz Górkiewicz.
Polecane
Ekstraklasa