To nie koniec ofiar w Bielsku-Białej? "Będzie gorąco"

20.09.2011
Bogdan Wilk zwolniony, piłkarze ukarani finansowo, a Maciej Rogalski przesunięty do Młodej Ekstraklasy. To wczorajsze decyzje w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Czy trener Robert Kasperczyk może spać spokojnie?
Po objęciu stanowiska prezesa klubu Jerzy Wolas zapowiadał, że tak. Ale... - Zaczynam się rozglądać. Będę prowadził rozmowy na ten temat. Zdobyliśmy tylko dwa punkty u siebie w tym sezonie. Jeśli nie zaczniemy wygrywać na własnym stadionie, to będzie gorąco - przyznaje.

W dodatku nie jest wykluczone, że kolejni piłkarze zostaną odsunięci od pierwszej drużyny. - Niektórzy kopacze, bo w Polsce jest tylko kilku piłkarzy, nieco się rozpanoszyli. A przecież nawet w burdelu musi być porządek. Moim zadaniem jest posprzątać. Wyplewię wszystkie chwasty. Nie zasługują na takie wypłaty, bo grają jak ogórki - złości się prezes.

- Przekazałem Markowi Sokołowskiemu, że w zespole zaczyna się wyścig australijski. Po każdym słabszym meczu odpadać będzie najgorszy. Zrobiłem kiedyś coś podobnego za trenera Marcina Brosza. I poskutkowało. Jeśli zajdzie konieczność, zrobię to raz jeszcze. Nie będę stał z założonymi rękoma - mówi dla "Sportu" Wolas.
źródło: SPORT

Przeczytaj również