"Ten chłopak ma swój świat. Mówi się mu jedno, a on robi drugie"

01.04.2010
Robert Kasperczyk nie kryje, że w Łęcznej część jego zawodników zagrała "na alibi". - W następnym meczu, ze Stalą, może nam być potrzebna odrobina wariactwa - uważa trener Podbeskidzia.
- W poniedziałek mieliśmy długą odprawę. Każdy usłyszał ode mnie merytoryczne uwagi - mówi Kasperczyk. - Żeby wygrać ze Stalową Wolą, trzeba dać "spod wątroby" dużo więcej. Goście są na ostatnim miejscu w tabeli i mają bardzo małe szanse na utrzymanie, ale nie podchodzimy do nich jak do outsidera. To, jak mogą być groźni, pokazał już mecz z GKS-em Katowice. W sobotę musi być widać, która drużyna o co gra. Nie mamy już na co czekać - zapowiada.

A kibicom przypomina się pierwsza część sezonu... - Zdobyliśmy cztery punkty w czterech meczach, czyli wróciliśmy do normy z jesieni. Mieliśmy jednak bardzo trudny terminarz - u siebie mecze z tuzami, a na wyjazdach spotkania z drużynami walczącymi o życie. Teraz powinno być troszeczkę łatwiej. Zaczynamy wreszcie trenować regularnie na trawiastych boiskach, co też przełoży się na jakość naszej gry - podkreśla Kasperczyk, który...

Na starcie ze "Stalówką" zapowiada zmiany w składzie. Bardzo możliwe, że po raz pierwszy tej wiosny od pierwszych minut wystąpią: Bernard Ocholeche, Krzysztof Świątek i Sylwester Patejuk. Niewykluczone, że swoją szansę otrzyma Ndabenculu Ncube. - Ten chłopak ma swój świat. Problemem jest bariera językowa. Czasem nie rozumie nawet po angielsku. Mówi się mu coś, on przytakuje, a potem robi co innego. Potrzebuje dużo swobody w grze, ale taka odrobina wariactwa może być w pojedynku ze Stalą potrzebna - uważa Kasperczyk.

Tymczasem optymistyczne wieści dopływają w sprawie Jacka Broniewicza. Obrońca czuje się już zdecydowanie lepiej i w przyszłym tygodniu powinien wznowić treningi. Z kolei kapitan Sławomir Cienciała dopiero w poniedziałek zacznie się poruszać bez pomocy kul.


Warto przypomnieć, że, ze względu na liczne prośby kibiców, godzina rozegrania meczu ze Stalą została zmieniona z 18.00 na 16.00.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również