Telichowski: Przed meczem nie zasnę, bo będę miał Quintanę przed oczami
Ostatni raz Jagiellonia do Bielska-Białej przyjechała na inaugurację rundy wiosennej i przegrała wysoko, aż 0-4. W tamtym spotkaniu w drużynie Podbeskidzia debiutował Błażej Telichowski, który nie dość, że strzelił gola, to jeszcze popisał się asystą. - Można powiedzieć, że to był mój najlepszy występ w barwach Podbeskidzia. Później miałem tę nieszczęsną kontuzję, która wyeliminowała mnie na ponad dwa miesiące i trochę minęło zanim doszedłem do optymalnej formy. Czwartkowy mecz będzie zupełnie inny, niż ten z wiosny, więc nastawiam się na ciężkie spotkanie - mówi Błażej Telichowski przed spotkaniem z Jagiellonią.
W poprzedniej kolejce piłkarze Piotra Stokowca rozbili przed własną publicznością chorzowski Ruch. Fenomenalne spotkanie rozegrał Hiszpan Dani Quintana, który strzelił dwa gole i zanotował trzy asysty. - Quintana to bardzo dobry zawodnik i już w jego pierwszym występie w ekstraklasie, kiedy Jagiellonia przegrała w Bielsku 0-4, było widać, że ma ponadprzeciętne umiejętności. Ostatni mecz z Ruchem Chorzów wyszedł mu doskonale, ale my w czwartek musimy znaleźć na niego sposób. Jagiellonia to jednak nie tylko Quintana. Trener przekazał nam jak gra zespół z Białegostoku i wiemy na co trzeba się w tym spotkaniu nastawić - uspokaja kibiców "Telich".
Po popisach Quintany w meczu z Ruchem, trener Cesław Michniewicz napisał do Telichowskiego na Twitterze: „Teli, chyba musisz zacząć brać tabletki na zawroty głowy ; )”. Rzeczywiście, gra Daniego w meczu z Ruchem przypominała hiszpańską karuzelę i jest się czego obawiać. - Przed meczem chyba nie zasnę, bo cały czas będę miał Quintanę przed oczami. Ale włączę sobie jego popisy na Youtube i będę analizował (śmiech). A tak poważnie, to mamy przeanalizowane jak przesuwają się poszczególni zawodnicy "Jagi", a w szczególności Quintana. Musimy jednak uważać na wszystkich - ostrzega były piłkarz Górnika Zabrze.
Telichowski, który w spotkaniu z Jagiellonią najprawdopodobniej zagra na środku defensywy, uważa, że ciężko będzie Jagiellonii powtórzyć tak dobry wynik, jak ten z ostatniej ligowej kolejki. - Ten mecz z Ruchem dość szczęśliwie im się ułożył i praktycznie wszystkie okazje zamienili na bramki. Ale dla nas to dobrze, że Jagiellonia wygrała ostatnio 6-0, bo do Bielska przyjedzie bardzo "napompowana" - kończy Telichowski.