Sześć szwów na wardze obrońcy Podbeskidzia Bielsko-Biała

14.02.2010
Łukasza Ganowicza czeka kilka dni pauzy. Obrońca Podbeskidzia doznał kontuzji już w 5. minucie sparingu ze Startem Otwock, ale dotrwał do końcowego gwizdka. Ba! Strzelił nawet gola.
Zaraz po końcowym gwizdku udał się na pogotowie, gdzie założono mu sześć szwów. Kontuzji w tym samym meczu kontrolnym doznał Łukasz Matusiak. Na szczęście obyło się bez złamania nosa.

Podbeskidzie wygrało ze Startem 2-1.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również