Sytuacja Marka Sokołowskiego nie tak zła, jak się wydawało
05.09.2012
- Zupełnie nie ma tematu zatrudnienia kogoś z wolnego transferu - informuje Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia Bielsko-Biała. - Po pierwsze, nie ma na to pieniążków, a po drugie, nie ma takiej potrzeby. Kontuzja Marka Sokołowskiego nie jest aż tak groźna. Nic nie zostało unieruchomione, po prostu nie może stawać na śródstopiu, więc nie ma też mowy o jakimkolwiek bieganiu. Rokowania są jednak takie, że wróci jeśli nie na mecz ze Śląskiem Wrocław, to na spotkanie z Koroną Kielce tydzień później - dodaje.
Poza tym, w Bielsku-Białej jest kim zastąpić kapitana. W meczu w Warszawie na prawej obronie zagrał Sławomir Cienciała. A są też inni. - Gdyby zaszła taka konieczność, zawsze na tej pozycji może zagrać Dariusz Łatka, bo tak był ustawiany w Jagiellonii Białystok czy Koronie Kielce. A przecież i Jurajowi Danczikowi nie jest obce to miejsce na boisku - przypomina szkoleniowiec bielszczan.
Z naszych informacji wynikało, że do Podbeskidzia mógłby trafić Adrian Mrowiec, były gracz szkockiego Hearts of Midlothian Edynburg. Zaprzecza temu jednak trener. - Jego temat był wcześniej i na inną pozycję. To już nieaktualne - kończy.
Poza tym, w Bielsku-Białej jest kim zastąpić kapitana. W meczu w Warszawie na prawej obronie zagrał Sławomir Cienciała. A są też inni. - Gdyby zaszła taka konieczność, zawsze na tej pozycji może zagrać Dariusz Łatka, bo tak był ustawiany w Jagiellonii Białystok czy Koronie Kielce. A przecież i Jurajowi Danczikowi nie jest obce to miejsce na boisku - przypomina szkoleniowiec bielszczan.
Z naszych informacji wynikało, że do Podbeskidzia mógłby trafić Adrian Mrowiec, były gracz szkockiego Hearts of Midlothian Edynburg. Zaprzecza temu jednak trener. - Jego temat był wcześniej i na inną pozycję. To już nieaktualne - kończy.
Polecane
Ekstraklasa