Sylwester Patejuk: Gdybym nie grał w piłkę, chętnie...

09.03.2012
Już jutro, pierwszy raz po awansie "Górali" do ekstraklasy, na stadionie w Bielsku-Białej zasiądzie komplet fanów. Czy piłkarze Roberta Kasperczyka znów wygrają z Legią Warszawa?
Wszyscy pamiętają jesienne spotkanie na Łazienkowskiej, które beniaminek wygrał 2-1. Podbeskidzie jest ostatnim zespołem, który zdobył gola na Pepsi Arenie. Sylwester Patejuk, który strzelił wtedy jedną z bramek, a w przeszłości kibicował Legii, dziś zapewnia: - Jestem przede wszystkim fanem Podbeskidzia. - Nigdy nie byłem szalikowcem i nie dopingowałem Legii z Poziomu "Żylety". Byłem raczej "kibicem telewizyjnym" - dodaje.

Mimo ostatniej porażki w Kielcach, nastroje w Podbeskidziu są dobre, bo zespół jest bliski wyznaczonego celu, czyli utrzymania. Jutrzejsze spotkanie z zespołem Macieja Skorży obejrzy 4275 widzów. Wszystkie bilety sprzedano. - Gramy skutecznie, wygrywamy mecze... Więc gdybym nie grał w piłkę, chętnie poszedłbym na mecz Podbeskidzia - zapewnia Patejuk.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również