Strzelił debiutancką bramkę i.. przeprosił, że tylko jedną

13.03.2017
Z pewnością kluczową rolę w meczu z Chrobrym odegrał bośniacki napastnik Nermin Haksić. Wypożyczony ze słowackiej Żyliny zawodnik otworzył wynik sobotniego spotkania i w świetnym stylu przywitał się z bielską publicznością. 
tspodbeskidzie.pl
Bośniak trafił do Podbeskidzia właściwie z konieczności, gdyż tuż przez wznowieniem pierwszoligowych rozgrywek, Lubos Kolar zerwał więzadła krzyżowe i istnieje przeczucie, graniczące z pewnością, że Słowaka nie zobaczymy wiosną na placu gry. - Po kontuzji Kolara mieliśmy mało czasu na reakcję, ale Haskićem byłem zainteresowany już wcześniej, niestety wtedy nie udało się dogadać z Żiliną. Teraz jednak sytuacja się zmieniła i wypożyczyliśmy Nermina - przyznał opiekun zespołu z Bielska tuż po spotkaniu z Chrobrym Głogów.
 
Nie da się ukryć, że Haksić przed przyjściem do Podbeskidzia uchodził za postać anonimową, jednak sobotnim meczem udowodnił, że ma szansę stać się pierwszą strzelbą pierwszoligowca i na stałe wygryźć ze składu Roberta Demjana i Szymona Lewickiego. - Znałem go wcześniej i wiem na co go stać. Na pewno nie jest przypadkowym graczem, był jednym z lepszych zawodników w swojej lidze. Pasuje do naszego stylu gry, walczy z przodu i ciężko pracuje w defensywie - powiedział zadowolony z postawy Bośniaka Jan Kocian.
 
A jak do gry w sobotnim spotkaniu odniósł się sam Haksić? - Najważniejsza w dzisiejszym meczu była wygrana, przepraszam za to, że nie udało mi się strzelić drugiej bramki, bo była do tego dogodna sytuacja. Fajnie, że Paweł podwyższył prowadzenie co uspokoiło naszą grę. Dziś starałem się grać na luzie, bez stresu i wydaje mi się, że dobrze zaprezentowałem się przed bielską publicznością. W kolejnym meczu będę się starał pokazać się jeszcze z lepszej strony, bo mimo wszystko czuję pewien niedosyt.

 
źródło: własne/tspodbeskidzie.pl
autor: Piotr Porębski

Przeczytaj również