Wiedzieliśmy, co gra Podbeskidzie, ale nie potrafiliśmy temu zaradzić - przyznał po wysoko przegranym meczu w Bielsku obrońca Ruchu Piotr Stawarczyk.
Stawarczyk: Byliśmy jak dzieci we mgle
04.08.2014
Piłkarze z Chorzowa mieli kłopoty z nazwaniem tego, co się stało zaraz po przerwie meczu w Chorzowie. - Ciężko coś powiedzieć. To nasz kolejny słaby mecz. Pierwsza połowa jeszcze jakoś wyglądała. Po przerwie przede wszystkim nie chcieliśmy stracić gola. Tymczasem Podbeskidzie szybko nam to wybiło z głowy. Później wyglądaliśmy już jak dzieci we mgle. Teraz trzeba się wziąć w garść - komentował Marcin Malinowski.
Nietęgą minę miał też Piotr Stawarczyk. - Przyjechaliśmy do Bielska, by zdobyć trzy punkty. Podbeskidzie niczym szczególnym nas nie zaskoczyło. Wiedzieliśmy dobrze, jaką grę preferują. Ale nie potrafiliśmy temu zaradzić - kręcił głową defensor niebieskich.
Nietęgą minę miał też Piotr Stawarczyk. - Przyjechaliśmy do Bielska, by zdobyć trzy punkty. Podbeskidzie niczym szczególnym nas nie zaskoczyło. Wiedzieliśmy dobrze, jaką grę preferują. Ale nie potrafiliśmy temu zaradzić - kręcił głową defensor niebieskich.
Polecane
Ekstraklasa