Stanislav Levy: W poprzedniej kolejce to nas sędzia skrzywdził
31.10.2013
- Myślę, że pierwsza połowa była zbyt nerwowa w wykonaniu mojej drużyny. Była na nas duża presja po ostatnich słabszych wynikach. Na drugą wyszliśmy już bardziej skoncentrowani i udało się otworzyć worek z bramkami. Za trzy dni gramy następny mecz i musimy się już na nim koncentrować. Musimy brać pod uwagę, że niektórzy zawodnicy mają spadek formy, niektórzy muszą odpocząć - powiedział po ostatnim gwizdku sędziego trener Śląska Wrocław.
W meczu z Podbeskidziem nie brakowało kontrowersji. - Muszę zobaczyć powtórkę w telewizji tej sytuacji z początku meczu. Nie widziałem jej dokładnie. Taką podjął decyzję sędzia - dla nas to szczęśliwa decyzja. Z drugiej strony w poprzedniej kolejce to nas sędzia skrzywdził, więc takie rzeczy się zdarzają - skomentował starcie Mariana Kelemena z Antonem Slobodą. Arbiter uznał, że to ie Słowacki bramkarz faulował, a gracz Podbeskidzia próbował wymusić rzut wolny.
- Czeka nas sporo pracy zwłaszcza w defensywie, ale cieszę się, że zagraliśmy dziś na zero z tyłu. Gdy trener jest zadowolony to jest to krok do tyłu - ciągle trzeba nad czymś pracować i naszą grę poprawiać - dodał Stanislav Levy.
W meczu z Podbeskidziem nie brakowało kontrowersji. - Muszę zobaczyć powtórkę w telewizji tej sytuacji z początku meczu. Nie widziałem jej dokładnie. Taką podjął decyzję sędzia - dla nas to szczęśliwa decyzja. Z drugiej strony w poprzedniej kolejce to nas sędzia skrzywdził, więc takie rzeczy się zdarzają - skomentował starcie Mariana Kelemena z Antonem Slobodą. Arbiter uznał, że to ie Słowacki bramkarz faulował, a gracz Podbeskidzia próbował wymusić rzut wolny.
- Czeka nas sporo pracy zwłaszcza w defensywie, ale cieszę się, że zagraliśmy dziś na zero z tyłu. Gdy trener jest zadowolony to jest to krok do tyłu - ciągle trzeba nad czymś pracować i naszą grę poprawiać - dodał Stanislav Levy.
Polecane
Ekstraklasa