Sparingi "Górali" - strzelcy, wymęczeni, ofiary i... nowe "wsparcie"
24.07.2011
Rok temu latem bielszczanie grali ze słabszymi drużynami niż tym razem. Wszystko po to, by po nieudanym sezonie nabrali pewności siebie i lepiej się zgrali. Miażdżyli więc rywali kilkoma bramkami i jesienią przyniosło to efekty. Zimą natomiast Podbeskidzie częściej mierzyło się z zespołami z ekstraklasy i wówczas miało problem, by z nimi wygrywać, a spotkania najczęściej kończyły się remisami. Podobnie było tym razem - z rywalami z najwyższej ligi bielszczanie dwa razy zremisowali (GKS Bełchatów 1-1 i Polonia Warszawa 2-2) oraz ponieśli jedyną porażkę (Widzew Łódź 0-1).
Oto, co warto zapamiętać z letnich przygotowań "Górali":
Król strzelców
Choć Piotr Malinowski w ostatnim czasie bardzo poprawił skuteczność, to i tak w lidze nie strzela z taką regularnością, jak w sparingach. "Malina" zimą został najlepszym strzelcem przygotowań ex equo z Krzysztofem Zarembą. Sęk w tym, że wówczas wszystkie pięć goli strzelił w jednym meczu (z Victorią Częstochowa). Tym razem trafił cztery razy i to wystarczyło do samodzielnego zwycięstwa w klasyfikacji strzelców. Po trzy gole strzelili Damian Chmiel, Sylwester Patejuk, Dariusz Kołodziej i Adam Cieśliński.
Egzekutor
Wygląda na to, że poprawia się forma Dariusza Kołodzieja. Były zawodnik Górnika Zabrze wprawdzie nie był, jak dawniej, liderem Podbeskidzia, ale przynajmniej zaczął strzelać gole ze stałych fragmentów gry, a to minimum oczekiwań wobec niego. Wychowanek Hutnika Kraków dwie bramki zdobył z rzutów wolnych i jedną z rzutu karnego.
Serial z lewym obrońcą
Znaleźć dobrego lewego obrońcę w Polsce to sztuka. Problem taki ma Franciszek Smuda, problem ma też Robert Kasperczyk. Trener Podbeskidzia ma niezastąpionego Michała Osińskiego, ale chodziło o to, by właśnie miał go kto zastąpić. Nie sprawdził się jak na razie 19-letni Mariusz Mikoda, wychowanek "Górali". Próbowany był Michał Żółtowski, który sobie nie poradził i wylądował w Pelikanie Łowicz. 20-letni Damian Ałdaś spodobał się trenerowi, ale trzeba było za niego płacić Górnikowi Polkowice. Czarnogórzec Nemanja Vuković obraził się na Podbeskidzie, gdy to chciało z nim podpisać kontrakt po obozie, a nie przed nim. Nic dziwnego, że trener musiał dać szansę Krzysztofowi Królowi, który w sparingu z Polonią Bytom strzelił samobója i wolał grać w IV lidze niemieckiej, niż w naszej ekstraklasie. Tam go jednak nie chcieli.

Gol Jacka Broniewicza
To wydarzenie warte odnotowania. "Bronek" strzelił bramkę w meczu z Polonią Warszawa. Stoper to nad wyraz solidny i wiele znaczący dla "Górali", ale pod bramką rywali radzi sobie bardzo słabo. Teraz pozostaje czekać na jego gola w oficjalnym meczu. Ostatni raz ta sztuka udała się Broniewiczowi... sześć lat temu, w przegranym meczu Polonii Bytom z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
Najbardziej eksploatowani
W sparingach "Górali" zagrało 30 zawodników. Najbardziej eksploatowany był Juraj Danczik, który przebywał na boisku przez 495 minut. A oto jedenastka złożona z najczęściej grających w sparingach piłkarzy: (w nawiasie liczba rozegranych minut)
Bąk (425) - Cienciała (450), Szourek (405), Danczik (495), Osiński (405) - Chmiel (325), Koman (450), Nather (405), Kołodziej (411) - Malinowski (450), Patejuk (433).
Co z nowymi?
Z nowych piłkarzy najlepiej zgrani z drużyną powinni być Mateusz Bąk, Ondrzej Szourek i Matej Nather, którzy grali najczęściej. Na przeciwległych biegunach są Adrian Sikora i Krzysztof Król. Pierwszy z nich łapał kontuzje, a drugi późno dołączył do zespołu z Bielska. Jedynym z nowych, któremu udało się strzelić bramkę jest Mariusz Sacha, który trafił dwa razy.
Ofiara
Przygotowania w zespole "Górali" mają też jedną ofiarę. Dariusz Łatka, w zeszłym sezonie podstawowy zawodnik, najpierw długo czekał w niepewności na decyzję o przedłużeniu z nim kontraktu, a następnie zagrał tylko w dwóch sparingach. Doznał kontuzji, która może go wykluczyć z pierwszych tygodni nowego sezonu.
Nowe wsparcie
Ekstraklasa podziałała jak magnes na kibiców BKS-u Stal Bielsko-Biała, którzy raz po raz pojawiali się kilkunastoosobowymi grupkami na sparingach Podbeskidzia. Niebawem dojdzie do tego, że na mecze towarzyskie trzeba będzie wynajmować agencje ochroniarskie. Albo grać 800 kilometrów od miasta, z którego klub pochodzi.
Oto, co warto zapamiętać z letnich przygotowań "Górali":
Król strzelców
Choć Piotr Malinowski w ostatnim czasie bardzo poprawił skuteczność, to i tak w lidze nie strzela z taką regularnością, jak w sparingach. "Malina" zimą został najlepszym strzelcem przygotowań ex equo z Krzysztofem Zarembą. Sęk w tym, że wówczas wszystkie pięć goli strzelił w jednym meczu (z Victorią Częstochowa). Tym razem trafił cztery razy i to wystarczyło do samodzielnego zwycięstwa w klasyfikacji strzelców. Po trzy gole strzelili Damian Chmiel, Sylwester Patejuk, Dariusz Kołodziej i Adam Cieśliński.
Egzekutor
Wygląda na to, że poprawia się forma Dariusza Kołodzieja. Były zawodnik Górnika Zabrze wprawdzie nie był, jak dawniej, liderem Podbeskidzia, ale przynajmniej zaczął strzelać gole ze stałych fragmentów gry, a to minimum oczekiwań wobec niego. Wychowanek Hutnika Kraków dwie bramki zdobył z rzutów wolnych i jedną z rzutu karnego.
Serial z lewym obrońcą
Znaleźć dobrego lewego obrońcę w Polsce to sztuka. Problem taki ma Franciszek Smuda, problem ma też Robert Kasperczyk. Trener Podbeskidzia ma niezastąpionego Michała Osińskiego, ale chodziło o to, by właśnie miał go kto zastąpić. Nie sprawdził się jak na razie 19-letni Mariusz Mikoda, wychowanek "Górali". Próbowany był Michał Żółtowski, który sobie nie poradził i wylądował w Pelikanie Łowicz. 20-letni Damian Ałdaś spodobał się trenerowi, ale trzeba było za niego płacić Górnikowi Polkowice. Czarnogórzec Nemanja Vuković obraził się na Podbeskidzie, gdy to chciało z nim podpisać kontrakt po obozie, a nie przed nim. Nic dziwnego, że trener musiał dać szansę Krzysztofowi Królowi, który w sparingu z Polonią Bytom strzelił samobója i wolał grać w IV lidze niemieckiej, niż w naszej ekstraklasie. Tam go jednak nie chcieli.

Gol Jacka Broniewicza
To wydarzenie warte odnotowania. "Bronek" strzelił bramkę w meczu z Polonią Warszawa. Stoper to nad wyraz solidny i wiele znaczący dla "Górali", ale pod bramką rywali radzi sobie bardzo słabo. Teraz pozostaje czekać na jego gola w oficjalnym meczu. Ostatni raz ta sztuka udała się Broniewiczowi... sześć lat temu, w przegranym meczu Polonii Bytom z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
Najbardziej eksploatowani
W sparingach "Górali" zagrało 30 zawodników. Najbardziej eksploatowany był Juraj Danczik, który przebywał na boisku przez 495 minut. A oto jedenastka złożona z najczęściej grających w sparingach piłkarzy: (w nawiasie liczba rozegranych minut)
Bąk (425) - Cienciała (450), Szourek (405), Danczik (495), Osiński (405) - Chmiel (325), Koman (450), Nather (405), Kołodziej (411) - Malinowski (450), Patejuk (433).
Co z nowymi?
Z nowych piłkarzy najlepiej zgrani z drużyną powinni być Mateusz Bąk, Ondrzej Szourek i Matej Nather, którzy grali najczęściej. Na przeciwległych biegunach są Adrian Sikora i Krzysztof Król. Pierwszy z nich łapał kontuzje, a drugi późno dołączył do zespołu z Bielska. Jedynym z nowych, któremu udało się strzelić bramkę jest Mariusz Sacha, który trafił dwa razy.
Ofiara
Przygotowania w zespole "Górali" mają też jedną ofiarę. Dariusz Łatka, w zeszłym sezonie podstawowy zawodnik, najpierw długo czekał w niepewności na decyzję o przedłużeniu z nim kontraktu, a następnie zagrał tylko w dwóch sparingach. Doznał kontuzji, która może go wykluczyć z pierwszych tygodni nowego sezonu.
Nowe wsparcie
Ekstraklasa podziałała jak magnes na kibiców BKS-u Stal Bielsko-Biała, którzy raz po raz pojawiali się kilkunastoosobowymi grupkami na sparingach Podbeskidzia. Niebawem dojdzie do tego, że na mecze towarzyskie trzeba będzie wynajmować agencje ochroniarskie. Albo grać 800 kilometrów od miasta, z którego klub pochodzi.
Polecane
Ekstraklasa