Sparing z dodatkową wartością
– Dla mnie ten sparing w pewnym sensie miał także dodatkową wartość, ponieważ rozgrywaliśmy go w Czechowicach-Dziedzicach – miejscu, w którym zaczynałem swoją przygodę z piłką nożną. Miło wspominam ten czas – powiedział po potyczce z II-ligową Polonią Kamil Jonkisz, który w przerwie zmienił Łukasza Sierpinę. – Nie ma dla mnie znaczenia czy gram jako wysunięty napastnik czy na jako skrzydłowy. Trener Kocian w ostatnim meczu ligowym ustawił mnie na boku boiska i udało mi się asystować przy golu Szymona Lewickiego. Podczas pobytu w Pogoni Siedlce we wszystkich spotkaniach występowałem na skrzydle, więc nie jest to dla mnie problemem. Zawsze daję z siebie wszystko – dodał 21-letni zawodnik.
Podbeskidzie pokonało niżej notowanego rywala 2:0. – Na pewno sparing był nam potrzebny. Chcieliśmy pokazać trenerowi, że dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy i mieliśmy nadzieję, że wygramy. Ta sztuka się nam powiodła, zwyciężyliśmy 2:0, chociaż trzeba przyznać, że nasza gra nie była jeszcze taka jak oczekujemy. Cieszy nas jednak wynik – ocenił Jonkisz.
"Górale" w rytmie treningowym pozostaną do 16 grudnia. – Zostało nam kilka dni treningów do przerwy świątecznej, damy z siebie wszystko w tym czasie i po powrocie będzie podobnie – zapewnił.