Smetana raczej nie trafi do Bielska. Chrapek już dogadany
15.07.2013
Słowacki napastnik był wymieniany w orbicie zainteresowań Podbeskidzia Bielsko-Biała, ale temat - póki co - został odłożony. Podobnie zresztą jak Duszan Uszković, który przebywał na testach i strzelił nawet dwie bramki Warcie Poznań. - Smetana nie pojawił się u nas. Z tego co wiem, on trenuje w tej chwili w Belgii. Były przymiarki do niego, ale jego oczekiwania finansowe są bardzo wysokie. Zastanawiam się czy byłoby nas stać na ten transfer. Co do ich umiejętności typowo piłkarskich, mamy swoje wyobrażenie. Wiemy, jaki styl gry preferują, ale to nie jest jeszcze to, czego szukamy. Być może wrócimy do tematu któregoś z nich - mówi Wojciech Borecki, prezes bielskiego klubu.
Póki co toczą się zapowiadane wcześniej negocjacje z Wojciechem Szymankiem, Rudolfem Urbanem i Łukaszem Żegleniem. Ale nawet ich ewentualne powodzenie, nie rozwiąże problemu z napastnikiem. - Gdybym doszedł do porozumienia z nimi, to i tak będziemy mieli jeden bardzo poważny wakat - nie mamy nominalnej "dziewiątki". Luka po Demjanie wciąż nie jest wypełniona. Okienko transferowe będzie jeszcze długo otwarte, więc jeszcze poczekamy. Nie chcemy przy już ukształtowanych zawodnikach, którzy mają wysokie wymagania finansowe, grać na chybił-trafił - podkreśla prezes.
Jest natomiast bardzo prawdopodobne, że szansę odbudowy w Podbeskidziu otrzyma Krzysztof Chrapek. - Rozmowy są bardzo zaawansowane. Jesteśmy w zasadzie dogadani. Pierwszy etap badań przechodził w poniedziałek, ale wszyscy wiemy o jego perypetiach zdrowotnych, więc nie można do niego podejść standardowo. Trzeba będzie wykonać dodatkowe badania, żeby mieć większą pewność, że Krzysiek będzie nam pomocny w tych rozgrywkach. Ja chcę na niego postawić. Warto zaryzykować. Po kilku spotkaniach z nim wiem, że on czuje się zdrowy, wstępna ocena doktora Gulewicza jest taka, że kontuzjowaną nogę ma lepszą niż tę zdrową. Wszystko jest więc na dobrej drodze. Jesteśmy po szczegółowych ustaleniach. Przyznam szczerze, że wystarczyłby mój podpis pod kontraktem i sprawa byłaby ustalona, ale chcę dokładnie przeanalizować jego zdrowie, by mieć większą pewność. Oczywiście takiej pewności nie ma. Zawodnik wyglądający zdrowo czasem może też złapać kontuzję - zauważa Borecki.
Przy takich zawodnikach jak Chrapek, ale też Bartłomiej Grzelak czy Dawid Nowak trzeba jednak być bardzo ostrożnym, bo zwykle krótko wytrzymują bez kolejnego urazu. - Jasne, że z nim może być tak samo. Zawsze jest ryzyko. Z Nowakiem zresztą rozmawiałem o przejściu do Podbeskidzia i przyznam, że w przypadku Chrapka mam znacznie mniej wątpliwości.. Chrapek - jeśli tylko poprawi - motorykę, powinien być wzmocnieniem. Zaproponowałem kontrakt 1+1. Jeśli Chrapek będzie zdrowy i będzie brany pod uwagę do gry w podstawowej jedenastce, to ten kontrakt może zostać z automatu przedłużony. Chrapek też ma świadomość, na jakim etapie jest, więc nie rozmawiamy o wielkich pieniądzach tylko o drobnych kwotach, które pozwolą mu powoli wejść do zespołu - kończy prezes Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Póki co toczą się zapowiadane wcześniej negocjacje z Wojciechem Szymankiem, Rudolfem Urbanem i Łukaszem Żegleniem. Ale nawet ich ewentualne powodzenie, nie rozwiąże problemu z napastnikiem. - Gdybym doszedł do porozumienia z nimi, to i tak będziemy mieli jeden bardzo poważny wakat - nie mamy nominalnej "dziewiątki". Luka po Demjanie wciąż nie jest wypełniona. Okienko transferowe będzie jeszcze długo otwarte, więc jeszcze poczekamy. Nie chcemy przy już ukształtowanych zawodnikach, którzy mają wysokie wymagania finansowe, grać na chybił-trafił - podkreśla prezes.
Jest natomiast bardzo prawdopodobne, że szansę odbudowy w Podbeskidziu otrzyma Krzysztof Chrapek. - Rozmowy są bardzo zaawansowane. Jesteśmy w zasadzie dogadani. Pierwszy etap badań przechodził w poniedziałek, ale wszyscy wiemy o jego perypetiach zdrowotnych, więc nie można do niego podejść standardowo. Trzeba będzie wykonać dodatkowe badania, żeby mieć większą pewność, że Krzysiek będzie nam pomocny w tych rozgrywkach. Ja chcę na niego postawić. Warto zaryzykować. Po kilku spotkaniach z nim wiem, że on czuje się zdrowy, wstępna ocena doktora Gulewicza jest taka, że kontuzjowaną nogę ma lepszą niż tę zdrową. Wszystko jest więc na dobrej drodze. Jesteśmy po szczegółowych ustaleniach. Przyznam szczerze, że wystarczyłby mój podpis pod kontraktem i sprawa byłaby ustalona, ale chcę dokładnie przeanalizować jego zdrowie, by mieć większą pewność. Oczywiście takiej pewności nie ma. Zawodnik wyglądający zdrowo czasem może też złapać kontuzję - zauważa Borecki.
Przy takich zawodnikach jak Chrapek, ale też Bartłomiej Grzelak czy Dawid Nowak trzeba jednak być bardzo ostrożnym, bo zwykle krótko wytrzymują bez kolejnego urazu. - Jasne, że z nim może być tak samo. Zawsze jest ryzyko. Z Nowakiem zresztą rozmawiałem o przejściu do Podbeskidzia i przyznam, że w przypadku Chrapka mam znacznie mniej wątpliwości.. Chrapek - jeśli tylko poprawi - motorykę, powinien być wzmocnieniem. Zaproponowałem kontrakt 1+1. Jeśli Chrapek będzie zdrowy i będzie brany pod uwagę do gry w podstawowej jedenastce, to ten kontrakt może zostać z automatu przedłużony. Chrapek też ma świadomość, na jakim etapie jest, więc nie rozmawiamy o wielkich pieniądzach tylko o drobnych kwotach, które pozwolą mu powoli wejść do zespołu - kończy prezes Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Polecane
Ekstraklasa