"Śląskie z nogą w głowie": Wy dla ludzi, nie ludzie dla was

12.06.2013
W przypadku spółki miejskiej nie ma czegoś takiego jak „zbędne nagłaśnianie sprawy”. Tu niemal każda informacja powinna być jawna. Klub jak akwarium. Przejrzysty jak Bundestag.
Podbeskidzie stało się w grudniu spółką miejską. Przestrzegałem ja, przestrzegali mądrzejsi ode mnie. Miasto powinno w klubie jakoś uczestniczyć, ale nie nim całkowicie rządzić i nie obsadzać wszystkich stołków. Pisałem też już zresztą wtedy: jeśli się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B. Chcecie – wybaczcie populistyczne hasło – brać nasze pieniądze. OK, ale my chcemy wiedzieć, co z nimi robicie. Pełna transparentność.

Wczoraj już sobie pomyślałem, że żadnej fuzji nie będzie. Że Boreckiego po prostu wystawili do wiatru. Że zrobili z niego pionka, mięso armatnie. Prezydent na rok przed wyborami nie za bardzo mógł wyskoczyć z tak samobójczym pomysłem. Nikt z jego najbliższego otoczenia też oczywiście nie. A Borecki? To dość wygodne. On powie o fuzji i – jak powiedział  Wolas – wszyscy będą w niego walić. Jak reakcje będą za ostre, to miasto się od niego odetnie i powie, że pomysłu nie ma (tak zrobiło). Święty Piotr się Jezusa wyparł – trzy razy – a prezydent się – raz - Boreckiego nie wyprze? Klub został wciągnięty w politykę i mamy tego efekty.

PRZECZYTAJ CAŁY TEKST NA "ŚLĄSKIM Z NOGĄ W GŁOWIE"

Dziś nie jestem już taki pewny, bo Borecki nadal mówi, że ze Świstakiem pracują nad fuzją. Jego słowa dla sport.bielsko.biala.pl są jednak SKANDALICZNE. - Wspólnie z prezesem Świstakiem jesteśmy zdania, że debata nie ma sensu. My musimy pracować w swoim gronie, póki co trwa zbędne nagłaśnianie sprawy – powiedział.

W przypadku spółki miejskiej nie ma czegoś takiego jak „zbędne nagłaśnianie sprawy”. Już samo to, że w BIP-ie nie ma oświadczenia majątkowego prezesa Podbeskidzia nie jest do końca normalne. Tu niemal każda informacja powinna być jawna. Klub jak akwarium. Przejrzysty jak Bundestag. A już zwłaszcza powinno być dla wszystkich jawne czy ktoś chce likwidować klub czy jednak nie... CZYTAJ DALEJ

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również