Siatkarzom Jastrzębskiego brakuje argumentów. Ich trenerowi też

27.01.2011
Czy po braku awansu do najlepszej szóstki PlusLigi zawodnicy Jastrzębskiego stracili motywację, czy po prostu mieli zły dzień? Tak czy siak, zagrali wczoraj jeden z najsłabszych meczów w sezonie.
O przyczyny porażki zawodników z Jastrzębia nie sposób było zapytać, bo bezpośrednio po meczu trener Lorenzo Bernardi zgarnął ich do szatni i urządził przeciągającą się naradę. Nikt z przedstawicieli drużyny nie pojawił się też na konferencji prasowej...

Jedno jest pewne - żaden z zawodników Jastrzębskiego, choć w polu pojawiła się cała dwunastka, nie był w stanie poderwać reszty do walki i zmienić biegu wydarzeń. Argumentów brakowało też włoskiemu szkoleniowcowi, który na czasach głównie wertował kartki ze statystykami.

- Graliśmy swobodnie, bez ciśnienia, a chłopaki z Jastrzębia nerwowo. Bardzo chcieli wygrać i chyba to im przeszkadzało, bo byli spięci - skomentował Radosław Rybak, zawodnik gości i jednocześnie najlepszy aktor tego smutnego dla gospodarzy widowiska.
źródło: PlusLiga.pl

Przeczytaj również