"Selekcjoner na trybunach? Nie mobilizuje mnie, ale jest to jakiś pozytyw"
15.04.2012
Smuda jeszcze nie widział, by Podbeskidzie w Bielsku-Białej wygrało. - (śmiech) Naprawdę? Aż tak bardzo się w to nie zagłębiam. Nie jest to dla mnie dodatkowa motywacja, że trener reprezentacji jest na trybunach. Koncentruję się przed meczem tak samo. Choć na pewno jest to jakiś pozytyw, że ogląda nasze mecze - tłumaczy Sebastian Ziajka, skrzydłowy Podbeskidzia.
Jego zdaniem remis ze Śląskiem Wrocław należy przyjmować raczej z zadowoleniem. - Na pewno cieszy to, że w ostatnich minutach wyszliśmy z przegranego praktycznie meczu. Graliśmy nawet lepiej od Śląska, stwarzaliśmy sytuacje, ale brakowało nam wykończenia. Ale najważniejsze, że jest punkcik. Na tym się tylko skupiam - przyznaje zawodnik bielszczan.
Również jego kolega z drużyny Juraj Danczik uważa, że na remis nie można narzekać. - Skoro to my goniliśmy wynik, to podział punktów pewnie jest sprawiedliwy. Mieliśmy trochę sytuacji, a Śląsk bardziej zagrażał nam po stałych fragmentach gry niż z akcji - twierdzi Słowak, który po kilku meczach przerwy znów tworzył parę stoperów z Bartłomiejem Koniecznym. - Czy było spokojniej? Skoro straciliśmy gola to pewnie nie. Ale tak naprawdę to nie ma znaczenia, kto gra, bo nie para stoperów tworzy defensywę, ale cała drużyna - kończy.
Jego zdaniem remis ze Śląskiem Wrocław należy przyjmować raczej z zadowoleniem. - Na pewno cieszy to, że w ostatnich minutach wyszliśmy z przegranego praktycznie meczu. Graliśmy nawet lepiej od Śląska, stwarzaliśmy sytuacje, ale brakowało nam wykończenia. Ale najważniejsze, że jest punkcik. Na tym się tylko skupiam - przyznaje zawodnik bielszczan.
Również jego kolega z drużyny Juraj Danczik uważa, że na remis nie można narzekać. - Skoro to my goniliśmy wynik, to podział punktów pewnie jest sprawiedliwy. Mieliśmy trochę sytuacji, a Śląsk bardziej zagrażał nam po stałych fragmentach gry niż z akcji - twierdzi Słowak, który po kilku meczach przerwy znów tworzył parę stoperów z Bartłomiejem Koniecznym. - Czy było spokojniej? Skoro straciliśmy gola to pewnie nie. Ale tak naprawdę to nie ma znaczenia, kto gra, bo nie para stoperów tworzy defensywę, ale cała drużyna - kończy.
Polecane
Ekstraklasa