Sędziowie odwiedzili zgrupowanie Podbeskidzia Bielsko-Biała

16.07.2011
"Górale" najgorsze mają już za sobą. - Chłopcy powinni się cieszyć, bo nie ma już takich obciążeń, jak na początku - mówi asystent Roberta Kasperczyka, Bogdan Wilk. Powoli kończy się zgrupowanie w Wiśle.
W Beskidach Podbeskidzie przebywa od niedzieli. Dzisiaj ostatni dzień obozu i sparing - rywalem będzie słowacki Dolny Kubin. Do spotkania piłkarze podejdą świetnie przygotowani, przynajmniej jeśli chodzi o... reguły gry. - Byli u nas sędziowie z Tomaszem Wajdą z Żywca na czele. Przybliżyli nam pewne niuanse i zmiany w przepisach. Myśleliśmy, że interpretacja niektórych zachowań jest zupełnie inna - przyznaje Kasperczyk.

Im bliżej startu ekstraklasy, tym obciążenia podczas zajęć spadają. - Chłopcy powinni się cieszyć, bo nie ma już takich obciążeń, jak na początku. Pierwsze trzy dni zgrupowania były ostre, ale tak trzeba. Nie ma innego wyjścia - podkreśla Wilk. - Ale o pracy chłopaków mogę się wypowiadać w samych superlatywach. Każdy ma świadomość, że musi ciężko pracować -dodaje.
źródło: SPORT

Przeczytaj również