Sebastian Ziajka: Gdybyśmy strzelili jednego gola...

17.11.2012
Po porażce w Gliwicach, nietęgie miny mieli zawodnicy Podbeskidzia Bielsko-Biała. Kolejne spotkanie zakończyli porażką, a widmo spadku coraz bardziej zagląda im w oczy... Nadzieja jednak wciąż żywa.
- Zabrakło zimnej krwi. Gdybyśmy strzelili tę jedną bramkę, mecz potoczyłby się całkowicie inaczej. A tak po raz kolejny schodzimy z boiska pokonani... - mówi rozczarowany Sebastian Ziajka.

W 81. minucie w polu karnym znalazł się niepilnowany Ruben Jurado, który strzałem głową pokonał Richarda Zajaca. Zdaniem Ziajki, był to tylko i wyłącznie efekt "zagapienia" się... - Gdzieś tam przysnęliśmy, co niestety zakończyło się stratą gola. Na dodatek, wciąż potrzebujemy punktów, a ich z kolejnymi meczami nie przybywa. Wierzę jednak, że niebawem to się zmieni i zaczniemy gromadzić te "oczka" - dodaje pomocnik Podbeskidzia.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również