Ściąga dla naszych klubów. Ślązacy do wzięcia w promocji...

24.07.2012
Do rozpoczęcia sezonu już wcale nie tak daleko. Piłkarze, którzy wciąż nie znaleźli jeszcze zatrudnienia, zaczynają powoli przebierać nogami. A to szansa dla naszych klubów, by przejąć tych Ślązaków za darmo...
Postanowiliśmy skomponować jedenastkę złożoną z zawodników pochodzących z naszego województwa, którzy z różnych przyczyn pozostają wciąż bez klubów. Niektóre pozycje są obsadzone słabiej i mogą nie zainteresować nawet prezesów klubów I-ligowych. Inne nazwiska powinny jednak budzić chrapkę wśród naszych najlepszych klubów...

Bramkarz: Tomasz Laskowski
Tu zdecydowanie nie ma rewelacji. 28-latek urodzony w Rudzie Śląskiej w ekstraklasie zaliczył epizody. Co więcej, ostatni raz pojawił się na boiskach elity pięć lat temu w barwach Górnika Zabrze. Później tułał się po Rakowie Częstochowa i Polonii Słubice. Zimą trafił do Miedzi Legnica, z którą wywalczył awans. Zagrał jednak tylko w czterech meczach i beniaminek I ligi niedawno się go pozbył. Jeśli chce wrócić na Śląsk, to I liga wydaje się szczytem marzeń.

Prawa obrona: Grzegorz Fonfara
29-latek przez całą karierę wierny jest GKS-om. Rozpoczynał w katowickim, a od siedmiu lat grał w bełchatowskim. Uzbierał blisko 200 meczów w ekstraklasie, ale latem opuścił "Brunatnych". Wydawało się, że trafi do tworu Ireneusza Króla, ale dziś trenuje nadal z GieKSą. Wydaje się mieć możliwości, by pograć jeszcze w ekstraklasie. Po ostatnim sparingu, Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia Bielsko-Biała, powiedział, że GKS miał w składzie zawodników, od których jego piłkarze mogliby się uczyć. Jednym z nich był właśnie Fonfara, który może też grać jako skrzydłowy.

Środkowi obrońcy: Tomasz Rzepka i Łukasz Pielorz
Gliwiczanin Rzepka w minionym sezonie był podstawowym piłkarzem katowickiej GieKSy, w której rozegrał 26 meczów i strzelił jedną bramkę. Wcześniej grał w Ruchu Radzionków. Przy Bukowej nie zdecydowali się jednak na przedłużenie z nim umowy. Pielorz natomiast pochodzi z Jastrzębia i w minionym sezonie był podstawowym graczem Bogdanki Łęczna. 29-latek, który rozegrał w klubie z Lubelszczyzny 29 meczów nie dogadał się z prezesem w kwestii nowego kontraktu. Obaj wydają się graczami na poziomie I ligi, choć ten drugi rozegrał 21 meczów w ekstraklasowej Odrze Wodzisław.

Lewy obrońca: Tomasz Górkiewicz
Ustawiamy go na tej pozycji z konieczności, ale w minionym sezonie "Górek" najczęściej i tak pojawiał się po tej stronie defensywy, choć nominalnie biega po przeciwległej flance. Po 10 latach opuścił zespół Podbeskidzia. Był testowany przez Bogdankę Łęczna, ale kontraktu nigdzie nie podpisał. Techniczne braki nadrabia niesamowitym charakterem i walecznością, był ulubieńcem bielskich kibiców. 27-latka warto mieć u siebie również dlatego, że najlepiej radzi sobie w starciach z mocnymi rywalami, wszak strzelał bramki głową, którą gra świetnie, zarówno Wiśle Kraków, jak i Legii Warszawa.

Prawa pomoc: Ireneusz Jeleń
Żeby zmieścić w naszej jedenastce wszystkich, ustawiamy byłego (?) reprezentanta Polski na prawej pomocy. Nominalnie jest on jednak napastnikiem. Bardzo szybki, przebojowy, swego czasu zachwycał w lidze francuskiej. W Lille sobie jednak nie poradził i obecnie nie ma klubu. Może czas na powrót napastnika z Cieszyna na Śląsk?

Środek pomocy: Daniel Feruga i Marcin Sobczak
Obaj w poprzednim sezonie wywalczyli awans do I ligi z GKS-em Tychy. Feruga niedawno został wolnym zawodnikiem, bowiem rozwiązał kontrakt z Ruchem Chorzów. Sprawdzało go w sparingu z Flotą Świnoujście Podbeskidzie Bielsko-Biała, jednak 24-latek z Pszczyny nie zachwycił i nie wiadomo, czy wzmocni "Górali". Sobczak natomiast nie jest wolnym zawodnikiem, ale jako że nie ma szans na grę w Ruchu Chorzów, "Niebiescy" nie powinni za niego stawiać zaporowych cen.

Lewa pomoc: Tomasz Cywka
Gliwiczanin, który może grać na obu skrzydłach, a także w ataku, próbuje od lat podbijać Anglię, ale wciąż mu się to nie udaje. Ma 24 lata, w polskiej ekstraklasie nie zagrał nigdy. Był w Wigan Athletic, Derby County, ostatnio występował w Reading, które po awansie do Premier League się go pozbyło. A gdyby tak spróbować nakłonić go do debiutu w ekstraklasie w którymś z naszych klubów?

Napastnicy: Adrian Sikora i Remigiusz Malicki
Ten pierwszy, po nieudanym sezonie w Podbeskidziu, jest wciąż sprawdzany przez sztab szkoleniowy Piasta Gliwice. "Siki" wciąż jest do wzięcia. Tylko czy znajdzie się chętny? Z kolei Malickiemu, który zagrał w 22 meczach GKS-u Tychy, skończyło się wypożyczenie z Gwarka Zabrze. 22-latek pokazał kilkakrotnie swoje możliwości i być może warto mu dać szansę. Nie powinien kosztować zbyt dużo...
autor: Michał Trela

Przeczytaj również