Sam pojechał do Wrocławia i jeszcze wziął ze sobą piłkarzy

28.12.2009
Robertowi Kasperczykowi, nowemu trenerowi Podbeskidzia, postawiono zarzut korupcyjny w sprawie Motoru Lublin. - Lojalnie poinformował nas o tym w pierwszej rozmowie - mówi Janusz Okrzesik.
Prezes klubu z Bielska-Białej zdradza, że chodziło o jeden mecz Hutnika Kraków, który nie był ponoć związany z korzyściami materialnymi. Kasperczyk miał sam zgłosić się we Wrocławiu. - Jeszcze zawiózł ze sobą piłkarzy zamieszanych w tę sprawę - informuje Okrzesik.

Kiedy Kasperczyk był szkoleniowcem Hutnika, do jego piłkarzy należał Dariusz K., obecnie znajdujący się w kadrze Podbeskidzia. Jemu prokuratura również postawiła zarzut. - Mam nadzieję, że chodzi o tę samą sprawę i jest to tylko jeden zarzut - dodaje prezes Podbeskidzia na łamach "Sportu".
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również