Sam pojechał do Wrocławia i jeszcze wziął ze sobą piłkarzy
28.12.2009
Prezes klubu z Bielska-Białej zdradza, że chodziło o jeden mecz Hutnika Kraków, który nie był ponoć związany z korzyściami materialnymi. Kasperczyk miał sam zgłosić się we Wrocławiu. - Jeszcze zawiózł ze sobą piłkarzy zamieszanych w tę sprawę - informuje Okrzesik.
Kiedy Kasperczyk był szkoleniowcem Hutnika, do jego piłkarzy należał Dariusz K., obecnie znajdujący się w kadrze Podbeskidzia. Jemu prokuratura również postawiła zarzut. - Mam nadzieję, że chodzi o tę samą sprawę i jest to tylko jeden zarzut - dodaje prezes Podbeskidzia na łamach "Sportu".
Kiedy Kasperczyk był szkoleniowcem Hutnika, do jego piłkarzy należał Dariusz K., obecnie znajdujący się w kadrze Podbeskidzia. Jemu prokuratura również postawiła zarzut. - Mam nadzieję, że chodzi o tę samą sprawę i jest to tylko jeden zarzut - dodaje prezes Podbeskidzia na łamach "Sportu".
Polecane
I liga