Rywal GKS-u nie przyjechał na Śląsk, bo jego piłkarz był... pijany!

01.06.2010
GKS Jachym Tychy utrzymał się w ekstraklasie futsalu nawet nie dokańczając dwumeczu. Tacho Toruń nie przyjechało na Śląsk, bo na zbiórce nie stawiło się dwóch jego zawodników, a trzeci był pijany!
Pierwszy mecz tyszanie wygrali 6-0. Wydawało się, że futsaliści z Torunia nie widzieli sensu dokańczania potyczki, dlatego też nie przyjechali dokończyć rywalizacji w Tychach. Tymczasem dziś zarząd Tacho wydał oświadczenie, które szokuje...

"Zespół naszego klubu nie wyjechał na w/w zawody gdyż na zbiórkę przed meczem nie stawili się Michał Suchocki i Adrian Citko, a Sebastian Łoś pojawił się w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Wszyscy w/w to zawodnicy kontraktowi" - czytamy w oświadczeniu.

Cała trójka została zdyskwalifikowana przez klub na sześć miesięcy. W dodatku skierowany będzie wniosek do Komisji Dyscypliny o zwiększenie kary. Suchocki w dniu, w którym odbyć miał się mecz barażowy, wystąpił w meczu piłki nożnej w barwach Flisaka Złotoria...
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również