Ryszard Radwan: W Bielsku zawsze sympatyzowano ze śląskimi klubami

04.11.2011
- W czasach, kiedy w Bielsku nie było piłki na najwyższym krajowym poziomie, bielszczanom było zdecydowanie bliżej na Śląsk niż np. do Krakowa - mówi naczelnik Wydziału Kultury Fizycznej i Turystyki.
Ryszard Radwan, który wczoraj obchodził 30-rocznicę pracy na rzecz bielskiego sportu, twierdzi, że dzisiejszy mecz Podbeskidzia z Górnikiem Zabrze wywołuje wyłącznie dobre emocje. - Górnik to przecież legenda polskiej piłki. Ze względu na to, ale też na położenie, jest bliski sympatykom sportu w Bielsku - twierdzi.

Przeczytaj tekst o meczu Podbeskidzia z Górnikiem: "Prezes" kluczowy w "derbikach"

- Oba kluby są do siebie przyjaźnie nastawione. Kilka razy oglądałem ich sparingi i nigdy nie doświadczyłem nieprzyjemności. Pamiętam ten ostatni, kiedy zabrzanie przyjechali do Bielska z okazji awansu do ekstraklasy. Przychylili się do prośby Podbeskidzia i trener Nawałka przywiózł pierwszy zespół, za co należy się Górnikowi ogromny szacunek. Pomiędzy Górnikiem a Podbeskidziem zawsze było i jest dużo życzliwości - uważa Radwan.

Jego zdaniem bielszczanom - sportowo - zawsze było bliżej na Śląsk. - W Bielsku zawsze sympatyzowano ze śląskimi klubami. Nie tylko z Górnikiem, ale także z Ruchem Chorzów. Wielu moich znajomych do dziś kibicuje właśnie tym klubom. Przed laty jeździliśmy do Zabrza i Chorzowa. Wspieraliśmy te drużyny w meczach z pozostałymi polskimi zespołami, bowiem czuliśmy się z nimi związani. Ze względów administracyjnych na pewno można to spotkanie nazywać derbami. Oczywiście, to pojęcie kojarzy się jednoznacznie, ale mamy aktualnie trzy zespoły w ekstraklasie z naszego województwa i trzeba kibicować, aby było ich jeszcze więcej - kończy naczelnik Wydziału Kultury Fizycznej i Turystyki Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
źródło: Sport

Przeczytaj również