Ruch - Podbeskidzie. W poszukiwaniu punktów...
28.03.2014
"Górale" absolutnie nie mają już czego bronić i paradoksalnie tutaj można upatrywać ich największą broń. Sytuacja przedstawiała się podobnie w ubiegłym sezonie, gdy obie drużyny walczyły o utrzymanie, a Podbeskidzie skazywane na pożarcie wygrało przy Cichej 3-1. Wówczas gościom trzy punkty "załatwił" Robert Demjan, a kibice "Niebieskich" nie pozostawili suchej nitki na piłkarzach i trenerze Jacku Zielińskim. O mały włos, a Ruchu dziś nie oglądalibyśmy w ekstraklasie...
W obecnych rozgrywkach sytuacja Ruchu jest zupełnie inna. "Niebiescy" zajmują 4. miejsce w tabeli i biją się o czołowe lokaty. Praktycznie już teraz można uznać, że zespół jest objawieniem obecnego sezonu. Duża w tym zasługa Jana Kociana, który podniósł z kolan rozbitych piłkarzy, dzięki czemu szybko stał się ulubieńcem chorzowskiej publiczności.
Co słychać w Bielsku-Białej? Podobnie, jak to miało miejsce w poprzednim sezonie, trwa "operacja" mająca na celu uratowanie ekstraklasy dla Podbeskidzia. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego z 24 punktami na koncie są przedostatnią drużyną w lidze. Co gorsza, bielszczanie w obecnym sezonie jeszcze nie wygrali na wyjeździe co nie napawa optymizmem przed dzisiejszym spotkaniem z Ruchem. Sytuacja zmusza "Górali" w każdym meczu do gry va-banque, choć tak na dobrą sprawę takiej postawy... nie oglądamy. W Chorzowie ma być inaczej.. Ostatnie wyniki bielszczan to dwa remisy - z Cracovią i Piastem oraz pechowa porażka w Poznaniu z Lechem. Drużyna punktuje, ale to za mało w kontekście walki o utrzymanie.
"Niebiescy" z kolei mają coś do udowodnienia wszystkim tym, którzy twierdzą, że ich czas już się skończył, a drużyna po serii sześciu zwycięstw z rzędu "wypaliła się".
- Cztery mecze wygraliśmy - było super, dwa przegraliśmy - jest kryzys. Cztery mecze wygraliśmy fartem, bo też takie opinie słyszałem, a dwa przegraliśmy, bo jesteśmy słabi. Wpadamy z jednej skrajności w drugą. Na szczęście w szatni nie ma paniki. Raczej skupienie przed kolejnymi meczami - wyjaśnia pomocnik Ruchu, Łukasz Surma.
Niestety, swoim kolegom na boisku nie będzie mógł pomóc najlepszy strzelec chorzowian Grzegorz Kuświk, który doznał kontuzji w meczu z Pogonią. W związku z tym prawdopodobnie w ataku trener Kocian postawi na Macieja Jankowskiego, a linię pomocy uzupełni Bartłomiej Babiarz. Nadal nie w pełni sił są Artur Gieraga i Mateusz Kwiatkowski. W niebieskiej koszulce nie zadebiutuje dziś Sebastian Janik, który nadal nie został zgłoszony do gry.
Ruch w przypadku wygranej znów zbliży się do miejsca w pierwszej trójce i przynajmniej na chwilę zamknie usta krytykom. Podbeskidzie musi zdobyć trzy "oczka", by myśleć o wydostaniu się ze strefy spadkowej. W poprzedniej rundzie, na stadionie w Bielsku-Białej, w meczu obu drużyn padł bezbramkowy remis.
28. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
28 marca 2014 r. (piątek, godzina 18:00)
Ruch Chorzów - Podbeskidzie Bielsko-Biała
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź)
W obecnych rozgrywkach sytuacja Ruchu jest zupełnie inna. "Niebiescy" zajmują 4. miejsce w tabeli i biją się o czołowe lokaty. Praktycznie już teraz można uznać, że zespół jest objawieniem obecnego sezonu. Duża w tym zasługa Jana Kociana, który podniósł z kolan rozbitych piłkarzy, dzięki czemu szybko stał się ulubieńcem chorzowskiej publiczności.
Co słychać w Bielsku-Białej? Podobnie, jak to miało miejsce w poprzednim sezonie, trwa "operacja" mająca na celu uratowanie ekstraklasy dla Podbeskidzia. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego z 24 punktami na koncie są przedostatnią drużyną w lidze. Co gorsza, bielszczanie w obecnym sezonie jeszcze nie wygrali na wyjeździe co nie napawa optymizmem przed dzisiejszym spotkaniem z Ruchem. Sytuacja zmusza "Górali" w każdym meczu do gry va-banque, choć tak na dobrą sprawę takiej postawy... nie oglądamy. W Chorzowie ma być inaczej.. Ostatnie wyniki bielszczan to dwa remisy - z Cracovią i Piastem oraz pechowa porażka w Poznaniu z Lechem. Drużyna punktuje, ale to za mało w kontekście walki o utrzymanie.
"Niebiescy" z kolei mają coś do udowodnienia wszystkim tym, którzy twierdzą, że ich czas już się skończył, a drużyna po serii sześciu zwycięstw z rzędu "wypaliła się".
- Cztery mecze wygraliśmy - było super, dwa przegraliśmy - jest kryzys. Cztery mecze wygraliśmy fartem, bo też takie opinie słyszałem, a dwa przegraliśmy, bo jesteśmy słabi. Wpadamy z jednej skrajności w drugą. Na szczęście w szatni nie ma paniki. Raczej skupienie przed kolejnymi meczami - wyjaśnia pomocnik Ruchu, Łukasz Surma.
Niestety, swoim kolegom na boisku nie będzie mógł pomóc najlepszy strzelec chorzowian Grzegorz Kuświk, który doznał kontuzji w meczu z Pogonią. W związku z tym prawdopodobnie w ataku trener Kocian postawi na Macieja Jankowskiego, a linię pomocy uzupełni Bartłomiej Babiarz. Nadal nie w pełni sił są Artur Gieraga i Mateusz Kwiatkowski. W niebieskiej koszulce nie zadebiutuje dziś Sebastian Janik, który nadal nie został zgłoszony do gry.
Ruch w przypadku wygranej znów zbliży się do miejsca w pierwszej trójce i przynajmniej na chwilę zamknie usta krytykom. Podbeskidzie musi zdobyć trzy "oczka", by myśleć o wydostaniu się ze strefy spadkowej. W poprzedniej rundzie, na stadionie w Bielsku-Białej, w meczu obu drużyn padł bezbramkowy remis.
28. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
28 marca 2014 r. (piątek, godzina 18:00)
Ruch Chorzów - Podbeskidzie Bielsko-Biała
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź)
Polecane
Ekstraklasa