Podbeskidzie jedzie do Chorzowa podbudowane wyjazdową wygraną w Szczecinie i zwycięstwem nad Lechią, odniesionym w „dziesiątkę”. Ruch wraca na Cichą po słabiutkim występie w Łęcznej i dotkliwej porażce. Czy w takiej sytuacji „Niebiescy” są w ogóle w stanie powalczyć w poniedziałek o pełną pulę.
Ruch - Podbeskidzie. „Górale” z atutami
Co ciekawego?
Za Ruchem nie przemawia praktycznie nic. Ani ostatni występ, ani pozycja w tabeli, ani nawet historia gier z „Góralami”. Dość powiedzieć, że chorzowianie jeszcze nigdy nie pokonali przed własną publicznością bielszczan, podczas meczu w Ekstraklasie. Ostatnie zwycięstwo przy Cichej odnieśli nad Podbeskidziem ponad siedem lat temu jeszcze podczas drugoligowej rywalizacji obydwu zespołów. Faworytem są więc goście. Ale futbol bywa przekorny.
Na kogo zwrócić uwagę?
Grzegorz Kuświk (Ruch): Niektórzy kibice Ruchu jakby nie zauważali, że właśnie popularny „Kuśwa” jest jednym z najjaśniejszych punktów zespołu. Był nim gdy zespół prowadził Jan Kocian i jest także teraz. Kuświk strzela bramki, walczy za dwóch i nic dziwnego, że zainteresowane pozyskaniem napastnika są inne kluby Ekstraklasy. Póki co jednak 27-letni napastnik wciąż strzela dla Ruchu. I jest prawdopodobne, że ustrzeli coś również w poniedziałek.
Robert Demjan (Podbeskidzie): Słowacki snajper, były król strzelców T-Mobile Ekstraklasy ma aktualnie pewne miejsce w wyjściowym składzie „Górali”. Ale jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest kontuzja Macieja Korzyma, który na pewno w Chorzowie nie wystąpi. Dorobek Demjana w bieżących rozgrywkach to wszakże tylko 3 gole, nie można jednak lekceważyć jego strzeleckiego instynktu.
Ostatni raz
W ramach drugiej kolejki sezonu 2014/15 Podbeskidzie gościło u siebie „Niebieskich” i pokonało ich dość gładko 3-0. Bramki dla gospodarzy tamtej konfrontacji zdobyli Korzym, Górkiewicz oraz Chmiel. Czy i tym razem przyjdzie nam oglądać równie jednostronne widowisko? Oby nie, bo przecież im bardziej zażarta rywalizacja, tym ciekawiej.
Nieobecni
Ruch: Waldemar Fornalik ma w czym wybierać. Przynajmniej teoretycznie. Nikt nie pauzuje za kartki, Nikt, z graczy z których regularnie korzysta szkoleniowiec „Niebieskich”, nie jest w tym momencie kontuzjowany.
Podbeskidzie: Takiego luksusu jak trener chorzowian nie ma Leszek Ojrzyński. O artroskopii kolana Macieja Korzyma już wspomnieliśmy. Do tego dochodzi kontuzjowany Adam Pazio oraz Maciej Iwanski, którego występ także jest raczej wykluczony. Ale szkoleniowiec bielszczan lubi rotować składem i ma zmienników zdolnych zastąpić wyłączonych z gry piłkarzy.
Przypuszczalne składy
Ruch: Kamiński – Konczkowski, Malinowski, Stawarczyk, Dziwniel – Kowalski, Surma, Starzyński, Zieńczuk, Gigołajew – Kuświk.
Podbeskidzie: Pesković – Horoszkiewicz, Pietrasiak, Stano, Górkiewicz –Sokołowski, Sloboda, Deja, Patejuk, Chmiel – Demjan.