Roberto Piazza: Z przyjemnością oglądałem grę swojego zespołu

04.12.2014
Jastrzębski Węgiel robił co mógł, ale i tak nie był w stanie wygrać z Lokomotiwem Nowosybirsk. - Drużyna dała z siebie wszystko, co mogła w tym momencie - przyznaje trener zespołu, Roberto Piazza.
Rafał Rusek/Pressfocus
Jastrzębski Węgiel zdołał wygrać pierwszego seta, jednak kolejne dwa należały już do Rosjan. - Zaczęliśmy dobrze to spotkanie, a potem…nie wiem, co się stało. Rywale pozostali na swoim poziomie, my zeszliśmy w dół z poziomem gry w porównaniu z tą pierwszą partią. Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, gdyż rywal dysponuje ogromną siłą ognia na zagrywce i rzeczywiście ten element przesądził sprawę. OK, akceptujemy ten rezultat, w końcu mierzyliśmy się z klasowym zespołem - uznaje klasę rywala kapitan Michał Łasko.

Jedną z najlepszych postaci wczorajszego spotkania był Kubańczyk Oreol Camejo, który zdobył najwięcej punktów. Mocnymi atakami nie dawał szans jastrzębianom. - Rozegrał bardzo dobre zawody. Oprócz pierwszego seta przeciwnicy pokazali, że są lepszą drużyną od nas i wygrali dość pewnie. Spróbujemy odbić sobie tę stratę punktową u nich, ale będzie to trudne - przyznaje Łasko. Jastrzębski Węgiel po tej porażce spadł na drugie miejsce w grupie B Ligi Mistrzów. Wyprzedzenie Lokomotiwu będzie ciężkie do zrealizowania...

- Włożyliśmy w to spotkanie całą energię, serce oraz inteligencję. Z przyjemnością oglądałem grę swojego zespołu. Drużyna dała z siebie wszystko, co mogła w tym momencie. Lokomotiw zademonstrował swoją moc w zagrywce. I tak jak mówiłem przed meczem, serwis i przyjęcie zrobiły różnicę w tym meczu. Teraz pozostaje nam się skupić na meczu ligowym w Bielsku-Białej, bo tam też pewnie łatwo nie będzie - podkreśla trener Roberto Piazza.

Mecz w Bielsku-Białej z BBTS-em odbędzie się w sobotę 6 grudnia.
źródło: jastrzebskiwegiel.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również