Robert Podoliński: „Najważniejszy mecz? Każdy kolejny”
Podbeskidzie ma szanse na awans do grupy mistrzowski, beniaminek z Niecieczy także. Jedni i drudzy muszą przede wszystkim wygrać, aby w tym gronie się znaleźć. Ponadto liczyć na korzystne rozstrzygnięcia na innych stadionach. – Od początku rundy rewanżowej słyszymy, że przed nami bardzo ważny mecz. Uodporniliśmy się na takie dywagacje i presję. Liga kończy się w połowie maja. Koncentrujemy się na meczu z Termalicą, później będziemy myśleć o siedmiu kolejnych. Każdy najbliższy mecz jest tym najważniejszym – powiedział Robert Podoliński.
Biorąc pod uwagę tylko tegoroczne mecze, Podbeskidzie legitymuje się trzecim wynikiem w ekstraklasowej stawce (14 punktów), Termalica dwunastym (9 punktów). – W moim odczuciu beniaminek lepiej prezentował się w pierwszej części sezonu. Co nie oznacza, że do sobotniego meczu przystąpimy w roli faworyta. Spotkają się dwa równorzędne zespoły. Drużyna z Niecieczy ma w składzie kreatywnych skrzydłowych. Musimy uważać na Dawida Plizgę i Jakuba Biskupa. W dobrej dyspozycji są Wojciech Kędziora i Bartłomiej Babiarz. Zespół wzmocnił Artem Putiwcew, który został powołany do reprezentacji Ukrainy, co dobrze o nim świadczy – ocenił najbliższego rywala szkoleniowiec „Górali”.
Piłkarze Piotra Mandrysza w sobotę podejmowali Koronę Kielce. Natomiast Podbeskidzie w Białymstoku rywalizowało w poniedziałek. – Zaplanowaliśmy mikrocykl tak, aby nie ucierpiała motoryka zawodników. Jesteśmy dobrze przygotowani. Nie ma znaczenia czy gramy w sobotę, czy w poniedziałek – zakończył trener Podoliński.