Robert Podoliński: nabraliśmy sporo pewności siebie
08.11.2015
– Bardzo się cieszę, że wreszcie udało mi się wygrać z Piotrkiem Mandryszem, bo do tej pory nie miałem takowej przyjemności. Dużo pracy włożyliśmy w ten mecz. „Zubi” jak zwykle stanął na wysokości zadania. W końcówce trochę na zbyt dużo pozwoliliśmy Termalice i wkradło się trochę nerwowości, ale mieliśmy też sporo kontrataków. Kończymy rundę zwycięstwem na ciężkim terenie – mówił po spotkaniu Podoliński.
– Zagraliśmy tylko z jednym defensywnym pomocnikiem, ale za to z jakim - liczy się jakość, nie ilość. Adam Deja daje nam bardzo dużo spokoju i jakości niezależnie na jakiej pozycji gra, czy w pomocy czy w obronie. Dzięki temu ustawieniu Mateusz Szczepaniak mógł grać bliżej Roberta Demjana i mu pomagać – tłumaczył trener bielszczan.
– Zagraliśmy tylko z jednym defensywnym pomocnikiem, ale za to z jakim - liczy się jakość, nie ilość. Adam Deja daje nam bardzo dużo spokoju i jakości niezależnie na jakiej pozycji gra, czy w pomocy czy w obronie. Dzięki temu ustawieniu Mateusz Szczepaniak mógł grać bliżej Roberta Demjana i mu pomagać – tłumaczył trener bielszczan.
– Mimo dobrych wyników wiem, że ten zespół nie odfrunie. Cieszę się, że mam w drużynie ludzi z mnóstwem pokory. Nie skupiamy się na odległych celach. Awans do ósemki byłby wspaniałym osiągnięciem, ale wiele przed nami. Póki co mogę cię cieszyć, że nabraliśmy sporo pewności siebie i poczucia własnej wartości – zakończył Robert Podoliński.
Polecane
Ekstraklasa