Robert Podoliński: "Dobry moment na ocenę..."

30.03.2016
Rywalizacja, najpierw o znalezienie się w grupie mistrzowskiej, następnie o owe mistrzostwo bądź zachowanie ligowego bytu wkracza w decydującą fazę. Dobiega końca przerwa w rozgrywkach Ekstraklasy. W Bielsku-Białej nie skupiają się na wciąż realnej górnej części tabeli, myślą za to o ligowej "dogrywce".
Łukasz Laskowski/PressFocus
<div style="\&quot;text-align:" justify;\"=""> Piłkarze Podbeskidzia w poprzedni poniedziałek zostali poddani badaniom wydolnościowym, we wtorek testy były kontynuowane w Gliwicach. Przed świętami intensywnie także trenowali, z myślą nie tylko o najbliższym meczu z Jagiellonią, a przede wszystkim mając na uwadze rywalizację o punkty po podziale ligi na pół. – Dłuższa przerwa to dobry moment na ocenę tego, w którym miejscu znajdują się zawodnicy. Mogliśmy popracować nad poprawą cech motorycznych. Na tym skupiliśmy się w poprzednim tygodniu. Przeanalizowaliśmy także mecz z Górnikiem i zamknęliśmy pewien etap – mówi Robert Podoliński.

Etap kolejny otwiera poniedziałkowy mecz z Jagiellonią. Przygotowania do tego pojedynku rozpoczęły się wczoraj. Dzisiaj zespół trenował w Dankowicach, jutro zaliczy dwie jednostki treningowe, natomiast w piątek i sobotę po jednej. W niedzielę rano uda się do Białegostoku. Szkoleniowiec „Górali” ma w kim wybierać. Tylko Adam Pazio nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu kadry. – Adam niebawem wróci do treningów z zespołem. Pozostali zawodnicy są do mojej dyspozycji. Przerwa w rozgrywkach, to był także czas na wylizanie się z urazów. Drobnych problemów zdrowotnych nie brakowało, na tym etapie sezonu to normalne – klaruje nasz rozmówca mając na myśli m.in. narzekających do niedawna  na różne dolegliwości Adama Mójtę, Samuela Stefanika i Damiana Chmiela.

Tylko zwycięstwo w najbliższym meczu przedłuży szanse „Górali” na wskoczenie do grupy mistrzowskiej. – Nie rozpatrujemy meczu z Jagiellonią w tych kategoriach. Nie rozmawiamy w zespole o grupie mistrzowskiej. Koncentrujemy się na każdym kolejnym meczu. Tak postępujemy odkąd jestem w klubie. Chcemy pokonać Jagiellonię, to jest najważniejsze – podkreśla szkoleniowiec zespołu spod Klimczoka. – Aby osiągnąć cel, musimy zagrać skuteczniej niż z Górnikiem, to będzie kluczowy warunek. Jagiellonia ma wiele atutów, które postaramy się zneutralizować – dodaje na zakończenie.
autor: Krzysztof Biłka

Przeczytaj również