Robert Podoliński: Chcieliśmy mecz rozstrzygnąć przed przerwą

04.03.2016

Pierwsza połowa meczu należała do gospodarzy, w drugiej lepiej prezentowali się goście. Bielskie Podbeskidzie zremisowało 1:1 z Koroną Kielce. Co po spotkaniu powiedzieli szkoleniowcy obu ekip?

Rafał Rusek/Press Focus

Robert Podoliński (Podbeskidzie): Nie trzeba dziś być wielkim znawcą futbolu, by zauważyć, że nieco opadliśmy z sił po pierwszych 45-55 minutach. Spodziewaliśmy się tego po wtorkowych meczu w błocie. Nie do końca nasz plan został zrealizowany, gdyż po pierwszej połowie chcieliśmy rozstrzygnąć to spotkanie na naszą korzyść, stąd graliśmy tak odważnie, agresywnie. Mieliśmy sytuacje bramkowe, których nie udało się nam wykorzystać. Przy jednobramkowym prowadzeniu próbowaliśmy grać z kontry, lecz brakło nam później sił. Wielkie uznania dla chłopaków, którzy byli w stanie po wtorku zagrać tak dziś dobrze w pierwszej połowie i nie przegrać z Koroną.
 

 

Marcin Brosz (Korona): Myślę, że zgodzimy się w bardzo ważnej kwestii – oglądaliśmy bardzo dobre spotkanie, prowadzone w dobrym tempie, obejrzeliśmy bardzo dużo sytuacji. Cichymi bohaterami dzisiejszego meczu są dwaj bramkarze, którzy wybronili niezłe piłki. W niektórych sytuacjach wydawało się, że piłka zatrzepocze w siatce, jednak zarówno Zbyszek, jak i Zubas stawali na wysokości zadania, więc z pewnością kibice się nie nudzili. Myślę, że w pierwszej połowie mecz był na bardzo wyrównanym poziomie z lekkim wskazaniem na gospodarzy. W drugiej już zdecydowanie przeważała nasza drużyna i zabrakło kilku minut, by ten wynik był dla nas bardziej korzystny. Bramka dodała nam skrzydeł, lecz padła ona niestety zbyt późno, ale i tak wynik remisowy na boisku tak dobrego zespołu jest dla nas pozytywny.

źródło: tspbb.pl
autor: KB

Przeczytaj również