Robert Kasperczyk: Traciliśmy bramki w iście szkolny sposób

22.05.2012
- Proszę zwrócić uwagę na frekwencję, bo przy takiej ilości widzów aż przyjemnie wyjść i grać. Dlatego niezmiernie sfrustrowała mnie pierwsza połowa - mówi Robert Kasperczyk po sparingu z Wisłą Kraków.
Bielszczanie do przerwy przegrywali 1-2, choć wcale nie grali gorzej. I właśnie na to zwraca uwagę ich trener. - W sparingach w ogóle nie mówiłbym o wyniku, bo my mieliśmy na dziś zupełnie inne cele. Ale niezmiernie sfrustrowała mnie pierwsza połowa, gdy nie byliśmy zespołem gorszym, a bramki straciliśmy w sposób iście szkolny, po błędach indywidualnych. Mieliśmy równe posiadanie piłki, ani Wisła, ani my nie mieliśmy przewagi, a nagle zrobiło się 1-2 - dziwi się trener "Górali".

- Dlatego w przerwie chciałem troszkę "podgonić kota" chłopakom, żeby dać tym widzom trochę satysfakcji i zdobyć tę bramkę na 2-2. Szkoda, że nie udało się to wcześniej, bo świetne szanse mieli Sylwester Patejuk czy Matej Nather, ale pięknie bronił Miśkiewicz. To były sytuacje, które powinny były zakończyć się bramkami. Natomiast "centrostrzał" Mariusza Sachy dał nam - myślę, że zasłużony - remis - dodał Kasperczyk.

W sparingu po raz kolejny pokazało się kilku młodych piłkarzy - Damian Nowak, Daniel Gołuch, Maksymilian Wojtasik, Dawid Nagi, Mariusz Mikoda czy Daniel Bujok. Jak się zaprezentowali? - Każdy z tych chłopaków pokazał, na co go stać. Nowak zagrał 45 minut i wykorzystał piękne podanie Roberta Demjana, jak profesor. Przy takich akcjach, przypominają się mecze I-ligowe, kiedy graliśmy dwójką napastników, która tak fajnie współpracowała. Dziś mieliśmy tego namiastkę. Oczywiście, jest to jakiś asumpt do tego, by się zastanowić czy w okresie przygotowawczym nie warto próbować tego wariantu - przyznaje.

- Przede wszystkim jednak tu szukaliśmy odpowiedzi na pytanie, co zrobić z tymi młodymi chłopakami. Zwłaszcza, biorąc pod uwagę fakt, że druga drużyna może być rozwiązana, tego sprawdziany są bardzo pomocne w podejmowaniu tego typu decyzji - kończy trener Podbeskidzia Bielsko-Biała.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również