Robert Kasperczyk: Jestem zadowolony tylko z ostatnich 15 minut

02.03.2012
- Porażka zasłużona. Może i dobrze, bo niektórzy już nas widzieli w europejskich pucharach. Przyda się zejście na ziemię - powiedział po porażce z Koroną Kielce trener "Górali", Robert Kasperczyk.
Korona szybko zdobyła dwie bramki, dzięki czemu mogła kontrolować spotkanie. - Była w przekroju meczu lepsza od nas. W pierwszych minutach przede wszystkim gospodarze byli bardziej agresywni. Po tym, jak się przegrywa 0-2 z takim zespołem, to ciężko odrobić straty, a można się nadziać na kontry - stwierdził na konferencji pomeczowej Kasperczyk.

- Jestem zadowolony tylko z ostatnich 15 minut. Graliśmy ofensywnie, bo już nic nie było do stracenia. To dobra szkoła dla nas. Porażka zasłużona. Może i dobrze, bo niektórzy już nas widzieli w europejskich pucharach. Przyda się zejście na ziemię. Konsekwentna praca nad brakami, które mamy, będzie jeszcze procentowała w końcówce rundy - zakończył szkoleniowiec Podbeskidzia.

- Chcieliśmy zagrać, jak z Górnikiem Zabrze. Podawaliśmy sobie nawet taki przykład. Przebieg meczu był podobny. Dwie szybko zdobyte bramki i potem kontrola meczu. Podbeskidzie to bardzo dobra drużyna, więc było groźnie. Oni walczą i dobrze grają w piłkę. Czujności momentami nam zabrakło i było gorąco. Na szczęście nie padł gol kontaktowy. Niektórzy przed końcem meczu myśleli, że już wygraliśmy i nie grali do końca. Nad tym musimy jeszcze popracować. Musimy grać skoncentrowani do ostatniego gwizdka - ocenił spotkanie trener Korony, Leszek Ojrzyński.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również