Robert Kasperczyk: Bramka na 1-1 totalnie nas "rozkleiła"

03.09.2012
- Szkoda mi moich zawodników, bo jak się przegrywa w takich okolicznościach, przechodzi się z nieba do piekła, to na pewno żal takiego meczu - mówi Robert Kasperczyk po spotkaniu z Legią Warszawa.
Legia dominowała w spotkaniu na Łazienkowskiej, ale długo nie potrafiła przedrzeć się przez obronę Podbeskidzia. Ostatecznie wygrała 3-1. - Gratuluję Legii zasłużonego zwycięstwa. Piłkarsko był to o klasę lepszy zespół. My ograniczaliśmy się do przemieszczania się na kontry, których nie było wiele. Brakowało nam tego, co przed rokiem, czyli umiejętności utrzymania się przy piłce - powiedział po spotkaniu na Pepsi Arenie, Robert Kasperczyk.

"Górale" objęli prowadzenie już w 11. minucie, ale nie była to jedyna okazja bramkowa gości. - Szkoda sytuacji Kamila Adamka na 2-0 w końcówce pierwszej połowy. Tak to jest w piłce, jak się nie wykorzystuje okazji. W drugiej połowie Legia nas totalnie zepchnęła, brakowało utrzymania się przy piłce po obronie. Bramką dla Legii "pachniało" w każdym momencie - dodał szkoleniowiec.

Gracze z Rychlińskiego zostawili na boisku wiele zdrowia. - Szkoda mi zawodników, bo w takich okolicznościach zeszliśmy z nieba do piekła. Taka porażka bardzo boli. Bramka na 1-1 totalnie nas "rozkleiła". Gratuluję chłopakom serca, biegania za zawodnikami Legii, którzy byli dziś lepiej dysponowani - mówił tuż po meczu Kasperczyk.

- Niestety, pierwsza utracona bramka nas totalnie "rozkleiła" - westchnął na zakończenie trener bielszczan.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również