Robert Jeż pomógł w transferze obrońcy do Podbeskidzia

02.06.2011
- Ondrzej Szourek, na poziom naszej ekstraklasy, to zawodnik, który będzie się wyróżniał. Wpadł mi w oko już rok temu podczas sparingu z Żyliną - mówi Robert Kasperczyk, o nowym obrońcy "Górali".
Czeski stoper z MSK Żylina będzie trenował w Bielsku-Białej od 1 lipca, ale już teraz warto go przedstawić, bowiem będzie się z nim wiązać duże oczekiwania. - Widziałem go w sparingu rok temu. Grał w pierwszej połowie i bardzo mi się podobał. Oglądałem też na dvd jego mecze ze słowackiej ekstraklasy. Jego obycie w pucharach na pewno nie przeszkodzi. Kiedy przyjechał do Bielska zamieniłem z nim parę zdań i wiem, że się nie pomyliłem. To poukładany chłopak także od strony mentalnej - twierdzi trener Podbeskidzia.

Co charakteryzuje 28-letnie Szourka? - W porównaniu do naszych ekstraklasowych środkowych obrońców ma dobrą dynamikę, biegowo jest świetnie przygotowany. Świetnie gra głową i fantastycznie się ustawia. To poukładany chłopak. Jest Czechem, a to ważna informacja, bowiem Słowacy imponują serduchem do walki, które chyba wynoszą od małego z gry w hokeja. Natomiast Czechów, co widzę także po Franku Metelce, cechuje taktyczna szkoła zbliżona do niemieckiej. Od strony mentalnej, taktycznej, technicznej i kondycyjnej, to chłopak, który podniesie poziom - chwali Kasperczyk.

Z olbrzymim zdziwieniem spotkał się fakt, że bielszczanie podpisali kontrakt z podstawowym piłkarzem czołowego słowackiego zespołu. Jak się okazuje, nie bez znaczenia była tu opinia Słowaków i Czechów grających już w Polsce. - To bardzo miłe, że dużo dobrej opinii o nas zrobili nasi Słowacy i Franek Metelka. Podejrzewam, że ten chłopak dzwonił do nich po siedem razy, żeby wiedzieć, czy warto sobie tym Podbeskidziem głowę zawracać. Widocznie na tyle go przekonali, że przyszedł bez problemów - mówi trener beniaminka ekstraklasy.

Swoją zasługę miał też ponoć Robert Jeż, pomocnik Górnika Zabrze. - Słyszałem, że Jeż mocno zachwalał w rozmowie z Szourkiem polską ekstraklasę, mówił, że nabiera rozpędu, stadiony pięknieją i poziom ligi jest coraz wyższy. Nie mylić z tym, że chwalił bardzo rozwój polskich piłkarzy. - kończy Robert Kasperczyk.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również