Robert Demjan: Może strzelamy gole za wcześnie?
28.09.2012
Do napastnika "Górali" nie można mieć pretensji. Mimo że gra w słabej drużynie, jest obecnie jednym z najskuteczniejszych zawodników ligi. Po spotkaniu z Ruchem Chorzów Słowak wyglądał na trochę sfrustrowanego. - Co z tego, że strzelam gole? To nie cieszy. Gdyby one dawały punkty, byłbym bardzo zadowolony - nie ukrywał.
Bielszczanie już po raz kolejny w tym sezonie szybko strzelili gola i nie zdobyli ani jednego punktu. Rozwiązania problemu starał się szukać Demjan. - Ja nie wiem, czy nie strzelamy tych bramek za wcześnie. Może musimy trafiać później? Może jak strzelimy gola w 80. minucie to dotrzymamy prowadzenie do końca? Nie wiem, co się z nami stało w przerwie. Przecież wcale nie mieliśmy się tak cofnąć - irytował się.
W końcówce, po dobrej wrzutce Krzysztofa Króla, słowacki napastnik mógł głową pokonać Michala Peskovicia. - Bardzo szkoda tej sytuacji. Gdyby bramkarz nie obronił, byłoby 2-2, a zawsze to trochę lepiej - kręcił głową. - Teraz już po prostu musimy wygrać kolejny mecz - zakończył.
Bielszczanie już po raz kolejny w tym sezonie szybko strzelili gola i nie zdobyli ani jednego punktu. Rozwiązania problemu starał się szukać Demjan. - Ja nie wiem, czy nie strzelamy tych bramek za wcześnie. Może musimy trafiać później? Może jak strzelimy gola w 80. minucie to dotrzymamy prowadzenie do końca? Nie wiem, co się z nami stało w przerwie. Przecież wcale nie mieliśmy się tak cofnąć - irytował się.
W końcówce, po dobrej wrzutce Krzysztofa Króla, słowacki napastnik mógł głową pokonać Michala Peskovicia. - Bardzo szkoda tej sytuacji. Gdyby bramkarz nie obronił, byłoby 2-2, a zawsze to trochę lepiej - kręcił głową. - Teraz już po prostu musimy wygrać kolejny mecz - zakończył.
Polecane
Ekstraklasa