Robert Demjan: Kibice pamiętają? Ja też nie zapomniałem...
16.02.2014
W jednym z plebiscytów podsumowujących rok 2013 Robert Demjan uznany został najlepszym sportowcem regionu Podbeskidzia. Na Słowaka głosowali czytelnicy Kroniki Beskidzkiej. To wyróżnienie jest swego rodzaju oznaką pamięci dokonań Słowaka, który był królem strzelców T-Mobile Ekstraklasy w poprzednim sezonie i pomógł zespołowi Podbeskidzia utrzymać się w elicie.
– Jestem niezwykle zaszczycony wyróżnieniem. Jest mi niezmiernie miło, że mimo iż już pół roku temu wyjechałem z Bielska-Białej, kibice nadal o mnie pamiętają. Ja również pamiętam o Bielsku i życzę Podbeskidziu udanej rundy wiosennej – mówi Demjan w rozmowie ze Stowarzyszeniem Kibiców Podbeskidzia Druga Strona.
Zawodnik lepiej czuje się już w Belgii. Jego Waasland-Beveren pod okiem nowego szkoleniowca osiąga korzystniejsze wyniki, wczoraj zdołał wydostać się ze strefy spadkowej. Słowak zanotował pierwsze trafienie dla belgijskiego klubu. Tematu powrotu do Bielska-Białej na dziś nie ma. – Na przełomie października i listopada do klubu przyszedł nowy trener, który dał mi szansę gry. Udało mi się wywalczyć miejsce w składzie i gram regularnie – dodaje słowacki napastnik, w pamięci kibiców Podbeskidzia, ciągle „Góral”.
– Jestem niezwykle zaszczycony wyróżnieniem. Jest mi niezmiernie miło, że mimo iż już pół roku temu wyjechałem z Bielska-Białej, kibice nadal o mnie pamiętają. Ja również pamiętam o Bielsku i życzę Podbeskidziu udanej rundy wiosennej – mówi Demjan w rozmowie ze Stowarzyszeniem Kibiców Podbeskidzia Druga Strona.
Zawodnik lepiej czuje się już w Belgii. Jego Waasland-Beveren pod okiem nowego szkoleniowca osiąga korzystniejsze wyniki, wczoraj zdołał wydostać się ze strefy spadkowej. Słowak zanotował pierwsze trafienie dla belgijskiego klubu. Tematu powrotu do Bielska-Białej na dziś nie ma. – Na przełomie października i listopada do klubu przyszedł nowy trener, który dał mi szansę gry. Udało mi się wywalczyć miejsce w składzie i gram regularnie – dodaje słowacki napastnik, w pamięci kibiców Podbeskidzia, ciągle „Góral”.
Polecane
Ekstraklasa