RLB - Strzelił hat tricka, więc w dobrym humorze poszedł przed... ołtarz
16.10.2010
Za takie rozstrzygnięcie można uznać porażkę Auchanu Mikołów. Lepszy okazał się Polkomtel, dzięki czemu wyprzedził swoich rywali w tabeli. Gra toczyła się łeb w łeb. Jedni i drudzy odpowiadali sobie na kolejne bramki. Ostatnie słowo należało jednak do Michała Narbutta, który niegdyś był najlepszym strzelcem Polkomtelu. Teraz udowodnił, że grać w piłkę nie zapomniał!
Pierwszy punkt w tym sezonie zdobył Sirtel. Sekund zabrakło, aby ta drużyna zgarnęła komplet punktów. Sebastian Stachowiak uratował Intermal Opakowania przed porażką. Oba zespoły pozostają więc nadal bez zwycięstwa. Tuż nad nimi w tabeli plasują się Die-Tech oraz Makro Katowice. Te ekipy musiały w ostatniej kolejce przełknąć gorycz wysokich porażek. Die-Tech długo opierał się innemu beniaminkowi - Kraft Foods, lecz przeciwnicy w końcu rozwiązali worek z bramkami. Klinika 2000 potrzebowała niespełna minuty, aby wyjść na prowadzenie w meczu z Makro. Katowiczanie nie mieli tego dnia pomysłu na grę, co rywal bezlitośnie wykorzystał.
Na zapleczu wysoką formę potwierdzają Wodociągi Katowice, które nie miały problemów z pokonaniem Saturna. Nowicjusz w gronie RLB przebudził się dopiero w końcówce. Na odrobienie strat zabrakło już czasu. Wodociągi coraz bardziej zerkają w kierunku ekstraklasy.
Ciekawie było również w trzech innych spotkaniach. W dwóch do przerwy był remis. Po pierwszych 20 minutach pachniało niespodzianką w starciu Merito z RLB/Hipokamp. Grzegorz Lesik, zdecydowanie najlepszy strzelec w I lidze, włączył jednak trzeci bieg i lider rozgrywek zgarnął kolejne trzy punkty.
W starciu z PUK-iem Ruda Śląska długo dzielnie radził sobie Mentor Graphics. Informatycy powinni nawet prowadzić, lecz grzeszyli skutecznością. To się zemściło. Nadal brakuje w ich szeregach bramkarza Wojciecha Lipczyńskiego, co PUK w drugiej połowie wykorzystał, strzelając siedem goli.
Niemal równie skuteczny był SportSlaski.pl. Dziennikarze zmierzyli się z OBI, które znów wystąpiło bez rezerwowych. To wystarczyło, aby tylko na początku meczu objąć prowadzenie. Rafał Sobik rozsierdził tylko dziennikarzy. Efekt? Krzysiek Kubicki strzelił trzy gole, Robert Łysik dwie, a szóste dołożył Sebastian Postawa.
Pierwszy punkt w tym sezonie zdobył Sirtel. Sekund zabrakło, aby ta drużyna zgarnęła komplet punktów. Sebastian Stachowiak uratował Intermal Opakowania przed porażką. Oba zespoły pozostają więc nadal bez zwycięstwa. Tuż nad nimi w tabeli plasują się Die-Tech oraz Makro Katowice. Te ekipy musiały w ostatniej kolejce przełknąć gorycz wysokich porażek. Die-Tech długo opierał się innemu beniaminkowi - Kraft Foods, lecz przeciwnicy w końcu rozwiązali worek z bramkami. Klinika 2000 potrzebowała niespełna minuty, aby wyjść na prowadzenie w meczu z Makro. Katowiczanie nie mieli tego dnia pomysłu na grę, co rywal bezlitośnie wykorzystał.
Na zapleczu wysoką formę potwierdzają Wodociągi Katowice, które nie miały problemów z pokonaniem Saturna. Nowicjusz w gronie RLB przebudził się dopiero w końcówce. Na odrobienie strat zabrakło już czasu. Wodociągi coraz bardziej zerkają w kierunku ekstraklasy.
Ciekawie było również w trzech innych spotkaniach. W dwóch do przerwy był remis. Po pierwszych 20 minutach pachniało niespodzianką w starciu Merito z RLB/Hipokamp. Grzegorz Lesik, zdecydowanie najlepszy strzelec w I lidze, włączył jednak trzeci bieg i lider rozgrywek zgarnął kolejne trzy punkty.
W starciu z PUK-iem Ruda Śląska długo dzielnie radził sobie Mentor Graphics. Informatycy powinni nawet prowadzić, lecz grzeszyli skutecznością. To się zemściło. Nadal brakuje w ich szeregach bramkarza Wojciecha Lipczyńskiego, co PUK w drugiej połowie wykorzystał, strzelając siedem goli.
Niemal równie skuteczny był SportSlaski.pl. Dziennikarze zmierzyli się z OBI, które znów wystąpiło bez rezerwowych. To wystarczyło, aby tylko na początku meczu objąć prowadzenie. Rafał Sobik rozsierdził tylko dziennikarzy. Efekt? Krzysiek Kubicki strzelił trzy gole, Robert Łysik dwie, a szóste dołożył Sebastian Postawa.
Polecane
Futsal Ekstraklasa