RLB - Nie ma obijania! Sporo bramek na starcie nowego sezonu
06.03.2011
PUK Ruda Śląska musiał uznać wyższość ekipy Auchan Mikołów, choć do przerwy nowicjusze w ekstraklasie radzili sobie przyzwoicie. Potem utytułowana drużyna Auchanu znalazła jednak pomysł na rozmontowanie defensywy PUK-u. Los zespołu z Rudy Śląskiej podzielił SportSlaski.pl, czyli do niedawna rywal z parkietów I-ligowych. Dziennikarze łatwego zadania nie mieli, bo od razu trafili na mistrza. Kraft Foods pozwolił im na dojście do wyniku 2-3, lecz w końcówce odarł swoich przeciwników ze złudzeń, zdobywając czwartego gola.
Sporo bramek padło w spotkaniu Die-Techu z Kliniką 2000. Tyszanie objęli prowadzenie, które następnie wypuścili, by w końcówce złapać kontakt z rywalem. Sęk w tym, że Klinika miała w swoim składzie Sebastiana Pająka. Jego cztery bramki przesądziły o tym, kto został zwycięzcą.
Remisem skończyło się za to spotkanie Polkomtela z Intermalem Opakowania. Wicemistrz mocno musiał się natrudzić, by na kilka minut przed końcową syreną wyrównać na 2-2. Gola strzelił kapitan - Michał Paliga. Dodajmy, że Polkomtel wystąpił bez pierwszego bramkarza.
Na zapleczu ekstraklasy doszło do fuzji Merito i RLB. Pierwsze efekty? Świetne! Nowa drużyna pewnie pokonała OBI Bytom. W dodatku zachowała czyste konto, co jest sporym osiągnięciem, jako że OBI bramki strzelać akurat uwielbia.
Najwięcej goli w pierwszej kolejce padło w spotkaniu Mentor Graphics z Makro Katowice. Genialny mecz rozegrał Dawid Bernert. Choć Mentor postawił trudne warunki, to kapitan Makro zdołał sześciokrotnie pokonać Wojciecha Litwińskiego!
Udanie w nowy sezon weszła również drużyna spadkowicza z ekstraklasy. Sirtel pewnie pokonał Wodociągi Katowice, które mają ambicje, by walczyć o awans. Najwidoczniej ta drużyna nie trafiła jednak z formą na otwarcie rozgrywek.
Zwycięstwem ubiegły sezon zakończył Saturn i równie udanie zaczął ten nowy. Aż dziesięć goli jego zawodnicy wbili nowicjuszom w ligowym gronie, a więc Elektrowni Chorzów. Myli się jednak ten, kto myśli, że Elektrownia będzie dostarczycielem punktów. Kilku jej graczy wywarło spore wrażenie na obserwatorach. Po zgraniu i wykrystalizowaniu składu chorzowianie mogą jeszcze namieszać.
Sporo bramek padło w spotkaniu Die-Techu z Kliniką 2000. Tyszanie objęli prowadzenie, które następnie wypuścili, by w końcówce złapać kontakt z rywalem. Sęk w tym, że Klinika miała w swoim składzie Sebastiana Pająka. Jego cztery bramki przesądziły o tym, kto został zwycięzcą.
Remisem skończyło się za to spotkanie Polkomtela z Intermalem Opakowania. Wicemistrz mocno musiał się natrudzić, by na kilka minut przed końcową syreną wyrównać na 2-2. Gola strzelił kapitan - Michał Paliga. Dodajmy, że Polkomtel wystąpił bez pierwszego bramkarza.
Na zapleczu ekstraklasy doszło do fuzji Merito i RLB. Pierwsze efekty? Świetne! Nowa drużyna pewnie pokonała OBI Bytom. W dodatku zachowała czyste konto, co jest sporym osiągnięciem, jako że OBI bramki strzelać akurat uwielbia.
Najwięcej goli w pierwszej kolejce padło w spotkaniu Mentor Graphics z Makro Katowice. Genialny mecz rozegrał Dawid Bernert. Choć Mentor postawił trudne warunki, to kapitan Makro zdołał sześciokrotnie pokonać Wojciecha Litwińskiego!
Udanie w nowy sezon weszła również drużyna spadkowicza z ekstraklasy. Sirtel pewnie pokonał Wodociągi Katowice, które mają ambicje, by walczyć o awans. Najwidoczniej ta drużyna nie trafiła jednak z formą na otwarcie rozgrywek.
Zwycięstwem ubiegły sezon zakończył Saturn i równie udanie zaczął ten nowy. Aż dziesięć goli jego zawodnicy wbili nowicjuszom w ligowym gronie, a więc Elektrowni Chorzów. Myli się jednak ten, kto myśli, że Elektrownia będzie dostarczycielem punktów. Kilku jej graczy wywarło spore wrażenie na obserwatorach. Po zgraniu i wykrystalizowaniu składu chorzowianie mogą jeszcze namieszać.
Polecane
Futsal Ekstraklasa