RLB - Nauczyciel historii maszynką do... zdobywania bramek

11.10.2009
"Belfry" z PSB Bytom wrócili z wakacji i od razu zaczęli rozkładać na łopatki. Wcześniejsze trzy mecze z kretesem przegrali. Mowa o I lidze RLB, a w ekstraklasie? Kolejka pod znakiem remisów.
Aż trzy z czterech meczów nie wyłoniły zwycięzcy. "Nam strzelać nie kazano" - mogli powiedzieć zawodnicy dwóch najlepszych zespołów minionego sezonu. Elektrownia Łaziska bezbramkowo zremisowała z wicemistrzem z Mikołowa. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, ale w pełni zadowolił jedynie koneserów włoskiej Serie A.

Szacunek należy się organizatorom. RLB przystąpiło do meczu z Kliniką 2000 i znów nadepnęło jej na odcisk. Punkty faworytowi urwało niespodziewanie wiosną, a teraz udało się to powtórzyć.

Na zapleczu wprawiali w kompleksy wszystkich, a na wyższym szczeblu Sirtel zdobył dopiero pierwszy punkt. Kto jednak typował wynik tego meczu, pewnie obstawiał podział punktów, bo Polkomtel zaczyna się w tym specjalizować.

Egoistami są chłopaki z Poland Alloys. Oni celują w podium, więc odprawili tym razem Citibank Handlowy, który najwyraźniej zachłystnął się nieco urwaniem punktów Elektrowni na starcie rozgrywek.

Nie jednak o ekstraklasie mówiło się na antenie... Radia Piekary, a o tym, jak nauczyciele zdemolowali biednych nowicjuszy. PSB Bytom najwyraźniej miało bardzo wesołe wakacje, bo dopiero teraz doszło do siebie i od razu wygrało 11-0 z Traffic 3D. Jedynie sześć goli strzelił Marek Ślimok. Czekamy, aż ten nauczyciel historii włączy piąty bieg. Oj, będzie się działo.

Tak zrobiły Wodociągi w ostatnich dziesięciu minutach spotkania z SOL-em H22. Pięć trafień w samej końcówce meczu zapewniło im kolejną wygraną. To świadczy o tym, że nowa ekipa wcale nie zamierza wkupić się w łaski innych, oddając im punkty. Wręcz przeciwnie! Za sprawą Wodociągów oddech na plecach czuje Kraft Foods, który odniósł czwartą wygraną i chyba pewnie zmierza do grupy finałowej.

Równie dobrze w drugiej grupie radzi sobie Intermal. Sezon pauzy sprawił, że ta drużyna nabrała świeżości i teraz wygrywa mecz za meczem. Ostatni skalp zdjęła z Mentor Graphics. Wcześniej gorzką pigułkę musiała przełknąć nasza redakcja. Sztuką jednak jest szybko powstawać z kolan. SportSlaski.pl próbował się wyżyć na OBI Bytom, ale zapomniał o obronie. Marcin Jasiński wbił nam trzy gole, sędzia wyrzucił naszego bramkarza i zrobiło się nerwowo. Zwycięstwa jednak nie oddaliśmy.

W ostatnim meczu PUK Ruda Śląska na 10 sekund przed ostatnią syreną nie trafił do pustej bramki. W efekcie z kompletu punktów cieszyła się TwojaBateria.pl.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również