RLB - Kto powalczy o awans do ekstraklasy?
25.11.2010
Ku zaskoczeniu całego peletonu, na pierwszą pozycję w elicie wyskoczył Polkomtel. Drużyna, która w ostatnim czasie była ligowym średniakiem, w tym sezonie wrzuciła "czwarty bieg". Może nie wygrywa we wstrząsający sposób, nie bije strzeleckich rekordów, ale za to, jak Włosi - wygrywa systematycznie, choćby jedną bramką. Było tak w ostatniej kolejce. Mecz z Intermalem dostarczył sporo emocji, gdyż Polkomtel wypuścił z rąk prowadzenie 4-0. Intermal Opakowania w niebywały sposób dokonał cudu! Potrzebował ledwie pięciu minut, by doprowadzić do remisu. Jakież było jednak rozczarowanie jego zawodników po meczu, bowiem ostatecznie Polkomtel strzelił decydującego gola i wykorzystał szansę, by wskoczyć na fotel lidera.
Stało się to w dużej mierze za sprawą zespołu Auchan Mikołów, który rozprawił się Kraft Foods, czyli ekipą, która przed dłuższy czas otwierała tabelę. Klasę pokazał znów Michał Niestolik. Gdy ten zawodnik jest zdrowy, wówczas rywale są w opałach. Były król strzelców ekstraklasy strzelił liderowi aż cztery bramki.
Emocji nie zabrakło w starciu Die-Tech z Kliniką 2000. Beniaminek dzielnie radził sobie z mistrzem. Na pięć minut przed końcem utrzymywał się remis. Klinika podkręciła tempo, zdobyła dwie bramki, lecz potem straciła gola i końcówka była nerwowa.
Na dole tabeli trwa walka o utrzymanie. Ważny mecz przegrał Sirtel, który stracił kontakt z resztą stawki. Makro Katowice nabrało z kolei oddechu, wyprzedzając Intermal Opakowania. Zdobyło bezcenne punkty, pokonując osłabiony Sirtel. Rozstrzelał się w końcu Dawid Bernert. Kapitan Makro był swego czasu w czołowce rankingu strzelców. Potem złapał zadyszkę, lecz dziś znów imponuje skutecznością.
Na zapleczu ekstraklasy trwa zacięty wyścig o dwa miejsca, które dadzą upragniony awans. Takie ambicje miały oczywiście wszystkie zespoły. Na półmetku wyklarowała się grupa czterech zespołów. Na chwilę obecną w tyle za peletonem pozostały Wodociągi Katowice, które przegrały ważny mecz z redakcja portalu SportSlaski.pl.
Dziennikarze, w dużej mierze za sprawą swojego bramkarza - Marcina Francka. Bronił on kapitalnie w beznadziejnych sytuacjach. Zimną krew zachował natomiast Przemek Styrna i takim sposobem zwycięstwo 4-0 stało się faktem. SportSlaski.pl jest liderem, gdyż PUK Ruda Śląska nie rozegrał jeszcze zaległego spotkania z Merito. Na razie rudzianie imponują bardzo równą dyspozycją. O ile w przeszłości dotykały ich zadyszki formy, o tyle teraz ani myślą rozdawać komukolwiek punkt. Przekonało się o tym Oby. Co prawda Marcin Jasiński strzelił dwa gole, ale pozwoliły one jedynie podskoczyć w rankingu najlepszych strzelców.
Chimeryczną drużyną jest Mentor Graphics. Po zwycięstwie z Wodociągami Katowice, teraz przyszła kolej na porażkę z RLB/Himpkamp. Organizatorzy wyciągnęli wnioski, z lekcji, którą otrzymali poprzednicy, i nie mieli w efekcie problemów z zainkasowaniem kompletu punktów. RLB walczy zatem o powrót na parkiety ekstraklasy.
Stało się to w dużej mierze za sprawą zespołu Auchan Mikołów, który rozprawił się Kraft Foods, czyli ekipą, która przed dłuższy czas otwierała tabelę. Klasę pokazał znów Michał Niestolik. Gdy ten zawodnik jest zdrowy, wówczas rywale są w opałach. Były król strzelców ekstraklasy strzelił liderowi aż cztery bramki.
Emocji nie zabrakło w starciu Die-Tech z Kliniką 2000. Beniaminek dzielnie radził sobie z mistrzem. Na pięć minut przed końcem utrzymywał się remis. Klinika podkręciła tempo, zdobyła dwie bramki, lecz potem straciła gola i końcówka była nerwowa.
Na dole tabeli trwa walka o utrzymanie. Ważny mecz przegrał Sirtel, który stracił kontakt z resztą stawki. Makro Katowice nabrało z kolei oddechu, wyprzedzając Intermal Opakowania. Zdobyło bezcenne punkty, pokonując osłabiony Sirtel. Rozstrzelał się w końcu Dawid Bernert. Kapitan Makro był swego czasu w czołowce rankingu strzelców. Potem złapał zadyszkę, lecz dziś znów imponuje skutecznością.
Na zapleczu ekstraklasy trwa zacięty wyścig o dwa miejsca, które dadzą upragniony awans. Takie ambicje miały oczywiście wszystkie zespoły. Na półmetku wyklarowała się grupa czterech zespołów. Na chwilę obecną w tyle za peletonem pozostały Wodociągi Katowice, które przegrały ważny mecz z redakcja portalu SportSlaski.pl.
Dziennikarze, w dużej mierze za sprawą swojego bramkarza - Marcina Francka. Bronił on kapitalnie w beznadziejnych sytuacjach. Zimną krew zachował natomiast Przemek Styrna i takim sposobem zwycięstwo 4-0 stało się faktem. SportSlaski.pl jest liderem, gdyż PUK Ruda Śląska nie rozegrał jeszcze zaległego spotkania z Merito. Na razie rudzianie imponują bardzo równą dyspozycją. O ile w przeszłości dotykały ich zadyszki formy, o tyle teraz ani myślą rozdawać komukolwiek punkt. Przekonało się o tym Oby. Co prawda Marcin Jasiński strzelił dwa gole, ale pozwoliły one jedynie podskoczyć w rankingu najlepszych strzelców.
Chimeryczną drużyną jest Mentor Graphics. Po zwycięstwie z Wodociągami Katowice, teraz przyszła kolej na porażkę z RLB/Himpkamp. Organizatorzy wyciągnęli wnioski, z lekcji, którą otrzymali poprzednicy, i nie mieli w efekcie problemów z zainkasowaniem kompletu punktów. RLB walczy zatem o powrót na parkiety ekstraklasy.
Polecane
Futsal Ekstraklasa