RLB - Kraft Foods z Pucharem RLB! SportSlaski.pl dotarł do finału

20.12.2010
Przed rokiem przegrali decydujące spotkanie. Zawodnicy zespołu Kraft Foods w tym roku nie mieli już sobie równych w Pucharze RLB. Drużyna ta ma również duże szanse na zdobycie mistrzostwa.
W ostatnich dniach rozgrywki RLB zostały wstrzymane, aby rozegrać mecze pucharowe. Smaczek polega na tym, iż biorą w nim udział drużyny z ekstraklasy, jak również I ligi. Przez pierwszą fazę rozgrywek przebrnęły dwie ekipy z zaplecza: SportSlaski.pl i RLB/Hipokamp. Organizatorzy w dramatycznych okolicznościach, bo po rzutach karnych, wygrali z faworyzowanym Auchan Mikołów. W następnym spotkaniu minimalnie ulegli jednak Polkomtelowi i rozgrywki skończyli na ćwierćfinale.

Dziennikarze awansowali do turnieju finałowego za sprawą wygrania rywalizacji z Die-Techem. Zwycięzcę wyłoniły dopiero rzuty karne, w których bohaterem był Marcin Francka, bramkarz redakcji SportSlaski.pl, który bronił i strzelał! Nieoczekiwanie, w półfinale, dziennikarze poradzili sobie również z wysoko notowanym w ekstraklasie Polkomtelem. Pomścili zatem RLB/Hipokamp. SportSlaski.pl awansował do finału, a tam czekała już na niego lepsza drużyna z pary Makro Katowice - Kraft Foods.

Makro w drodze do półfinału wygrało z Merito oraz Intermalem Opakowania. Z kolei Kraft Foods wyeliminował Mentor Graphics i - co ważne - Klinikę 2000, z którą przed rokiem przegrał decydujące spotkanie. Rewanż udał się zatem wyśmienicie. Mecz był ciekawy i zażarty. Górą okazał się aktualny lider ekstraklasy. Humory w ekipie Kraft Foods były jeszcze weselsze, dzięki dobrej postawie w finałowym meczu z redakcją portalu SportSlaski.pl. Dziennikarze, którzy walczą o awans do ekstraklasy, dostali dobrą lekcję.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU FINAŁOWEGO >

Mateusz Blady, Krystian Maroń i dwukrotnie Damian Lazar wpisali się na listę strzelców, dzięki czemu Kraft Foods wygrał 5-1 i mógł po raz pierwszy w historii świętować zdobycie okazałego pucharu. Teraz jego zawodnicy zapowiadają chęć skompletowania dubletu. Szanse mają na to spore, o ile do końca rozgrywek prezentować będą tak wysoką formę jaką imponowali dotąd.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również