RLB - Jedna kolejka, a dwa mecze na szczytach. Działo się!

21.10.2010
Beniaminek umocnił się na pozycji lidera, za sprawą wygranej z Kliniką 2000. Nie brakowało emocji również na zapleczu ekstraklasy. Wygrał w końcu Mentor Graphics, wspierany przez posiłki z... Izraela!
Kraft Foods nadal bez porażki, a duża w tym zasługa Damiana Lazara. Najlepszy aktualnie strzelec w ekstraklasie w ostatniej kolejce powiększył swój dorobek o trzy trafienia. Miały one duże znaczenie w starciu z Kliniką 2000, która przed tym spotkaniem była wiceliderem. Lazar sprawił, że rywale stracili wiarę w końcowy sukces, dzięki czemu Kraft Foods umocnił się na pozycji lidera.

Za jego plecami czai się obecnie Polkomtel, wracający do czasów świetności. Podbudowany wygraną z Auchanem, ostatnio pokonał Die-Tech, aczkolwiek nie było to wcale łatwe spotkanie. Drużyna z Tychów wysoko zawiesiła poprzeczkę. Tadeusz Leo wyprowadził nawet beniaminka na prowadzenie i wynik 0-1 utrzymywał się do przerwy. Druga odsłona od samego początku należała już do Polkomtela

Do gry o najwyższe pozycje wraca Auchan. Ekipa z Mikołowa, choć osłabiona brakiem Marka Ochoty, dała sobie radę z Sirtelem. Dwie bramki zdobył niezawodny Michał Niestolik.

W ostatnim omawianym spotkaniu z elity, wydawało się, że faworytem będzie Intermal Opakowania. I ta drużyna istotnie strzeliła gola, a po jedenastu minutach prowadziła 3-1. Wtedy jednak do pracy wzięło się Makro, a dokładnie sprawy w swoje ręce zabrał Tomasz Dolaciński, który strzelił trzy gole jeszcze przed zmianą stron. Potem katowiczanie mądrze zorganizowali obronę i wyprowadzali zabójcze kontry. Efekt? Aż 10 strzelonych bramek!

Emocji nie brakowało na zapleczu. Ba! Każdy mecz był ucztą dla obserwatorów. A rozpoczęło się znów od starcia dwóch najlepszych w tym momencie drużyn. Świetnie spisali się Łukasz Kowol z Wodociagów i Grzegorz Lesik z RLB/Hipokamp. Kowol w ciągu trzech minut ustrzelił hat tricka! Do końcowej syreny było już tylko kilka minut. Wodociągi uwierzyły w końcowy sukces, co okazało się zgubne. Organizatorzy w ciągu 60 sekund zdołali wyrównać a następnie zdobyć, jak się potem okazało, zwycięskiego gola.

Ostatniego ciosu zabrakło w równie zaciętym meczu SportSlaski.pl - PUK Ruda Śląska. Dziennikarze chwalili rywali za charakter, zaangażowanie i umiejętności. Dość powiedzieć, że trzy razy musieli gonić wynik. Potem pałeczkę przejął PUK, który zdołał wyrównać na 4-4. Bohaterem rudzian był Krzysztof Michalak.

Pierwsze zwycięstwa w tym sezonie odniosły drużyny Obi i Mentor Graphics. Ci pierwsi przeżyli mały horror, bo prowadzili z Saturnem już 4-1, lecz pozwolili, aby przeciwnik doprowadził do stanu 4-4. Dobry humor zawodnikom Obi zapewnił jednak Marcin Jasiński. Z kolei Mentor źle zaczął, lecz szybko przejął inicjatywę i poradził sobie z Merito. Duża w tym zasługa szerokiej kadry, która została zasilona transferem... zagranicznym! Tak, tak, mowa o zawodniku, który do Polski przyjechał z Izraela.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również