Richard Zajac: Walczymy do samego końca, tak jak zapowiadaliśmy
28.05.2013
Zajac ani razu nie dał się pokonać zawodnikom "Kolejorza". Pokazał też, że ma twardą głowę, kiedy zderzył się z Karolem Linettym. Młodego pomocnika trzeba było zabrać do szpitala, a on... kontynuował grę. - Udało się zagrać na zero z tyłu i zabieramy komplet punktów. Bardzo się z tego wszystkiego cieszę. Już w poprzednich meczach notowałem niezłe występy, ale dwa ostatnie spotkania nam się nie udały i nie zdobyliśmy w nich punktów - podkreśla.
Wyniki innych meczów tak się ułożyły, że gdyby Podbeskidzie nie wygrało w Poznaniu, byłoby już "pogrzebane". - Nie znałem wyniku meczu Bełchatowa z Lechią. Wiedziałem, że Bełchatów prowadzi 1-0 do przerwy, więc my musieliśmy wygrać. Walczymy do samego końca, tak jak zapowiadaliśmy.
Wyniki innych meczów tak się ułożyły, że gdyby Podbeskidzie nie wygrało w Poznaniu, byłoby już "pogrzebane". - Nie znałem wyniku meczu Bełchatowa z Lechią. Wiedziałem, że Bełchatów prowadzi 1-0 do przerwy, więc my musieliśmy wygrać. Walczymy do samego końca, tak jak zapowiadaliśmy.
Polecane
Ekstraklasa