Rekord wskoczy na podium? W Bielsku zbroją się przed wizytą mistrza
17.12.2009
Także wśród mistrzów Polski, z którymi w niedzielę zmierzy się ambitny beniaminek. - Jesteśmy zadowoleni z ostatnich wyników, ale przed nami szalenie istotny mecz z Hurtapem, w którym postaramy pokusić się o niespodziankę - mówi prezes Rekordu, Janusz Szymura.
Wtóruje mu szkoleniowiec drużyny, Marcin Biskup. - Nastawienie w zespole jest bojowe. Chociaż lidera rozgrywek zawsze należy się obawiać, wiemy jak mamy się zachowywać na parkiecie. Nie możemy pozwolić mu grać "swojego" futsalu, narzucając tym samym własny styl - przestrzega trener. - Na pewno nie będziemy schowani za podwójną gardą - zapewnia Biskup.
"Rekordziści" zajmują obecnie piąte miejsce w tabeli, ale do prowadzących ekip z Katowic i Łęczycy tracą zaledwie cztery "oczka". Święta Bożego Narodzenia w strefie medalowej? - To bardzo optymistyczny i z drugiej strony całkiem możliwy wariant. Kadrowo na tle Hurtapu prezentujemy się przyzwoicie. Nie zapominajmy jednak, że mistrz Polski przegrał w miniony weekend aż 6-2, więc u nas szukał będzie rehabilitacji - podkreśla "sternik" bielszczan.
Zarówno prezes, jak i sztab szkoleniowy drużyny nie musi się martwić żadnymi pozasportowymi problemami. - Do pojedynku przystąpimy bowiem w najsilniejszym składzie. Nikt nie pauzuje za kartki i jak na razie żaden z zawodników nie uskarża się na kontuzje - dodaje Janusz Szymura.
Wtóruje mu szkoleniowiec drużyny, Marcin Biskup. - Nastawienie w zespole jest bojowe. Chociaż lidera rozgrywek zawsze należy się obawiać, wiemy jak mamy się zachowywać na parkiecie. Nie możemy pozwolić mu grać "swojego" futsalu, narzucając tym samym własny styl - przestrzega trener. - Na pewno nie będziemy schowani za podwójną gardą - zapewnia Biskup.
"Rekordziści" zajmują obecnie piąte miejsce w tabeli, ale do prowadzących ekip z Katowic i Łęczycy tracą zaledwie cztery "oczka". Święta Bożego Narodzenia w strefie medalowej? - To bardzo optymistyczny i z drugiej strony całkiem możliwy wariant. Kadrowo na tle Hurtapu prezentujemy się przyzwoicie. Nie zapominajmy jednak, że mistrz Polski przegrał w miniony weekend aż 6-2, więc u nas szukał będzie rehabilitacji - podkreśla "sternik" bielszczan.
Zarówno prezes, jak i sztab szkoleniowy drużyny nie musi się martwić żadnymi pozasportowymi problemami. - Do pojedynku przystąpimy bowiem w najsilniejszym składzie. Nikt nie pauzuje za kartki i jak na razie żaden z zawodników nie uskarża się na kontuzje - dodaje Janusz Szymura.
Polecane
Futsal Ekstraklasa